Reportaż z podróży po Gruzji w 2005 r. Opowieść o spotkanych ludziach, o miłości do kraju, w ktorym pachnie szaszlykami i aromatycznym winem. Gdzie bieda pozwala cieszyć się zyciem.
Opowiadanie wracajacej z Gruzji
Olga Mielnikiewicz2006-05-30 11:16:43
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.55 z 5.00. 20 głosów oddanych
jednak trudy wspinaczki. Do kościoła wlatuje para białych gołębi. Dla mnie symbole. W Gruzji, na każdym kroku jest bardzo symbolicznie.
Mkinwartsweri
Kazbekiem nazwali go Rosjanie. Gruzini mówią na swój najwyższy wygasły wulkan Mkinwartsweri czyli Góra z lodową głową. Gruzińscy alpiniści nie wchodzą na sam szczyt tłumacząc, iż nie depcze się po głowie niewieście. Dla nich Kazbek to kapryśna kobieta, która obcym ukazuje się spowita w szal z wiecznych mgieł. Szczególnie po 18 sierpnia, kiedy w Gruzji obchodzi się święto zmiany pogody, trudno nad wsią Kazbegi ujrzeć piramidę wiecznego śniegu w całej okazałości. Kazbek ma 5047 m n.p.m. Bardzo chciałam wejść na niego, ale najwyraźniej on nie chciał. Widocznie uznał, że nie zasłużyłam.
Niko wziął ze sobą butelkę oryginalnej Chwanczkary – wyśmienitego półwytrawnego czerwonego wina. Oryginalna, bo znajomy Nikołaja pracuje w fabryce wina. Trzeba uważać przy kupowaniu wina w Gruzji, bo łatwo można się dać oszukać. Markowe jest sprzedawane w firmowych sklepach i ma odpowiednio wyższą cenę. Siedzieliśmy pod celofanem i czekaliśmy, aż przestanie lać. Zdążyliśmy wypić wino i butelkę piwa Kazbegi, a piliśmy po gruzińsku, czyli z toastami - za wierszyny, za to żebyśmy ciągle wspinali się do góry po drabinie wartości moralnych, żebyśmy byli jak pięciotysięczniki, za poległych alpinistów, za szczęśliwe wejścia i zejścia, wreszcie za Miszę, dwudziestoczteroletniego alpinistę z klubu Tontio w Gori, który zginął podczas zejścia z Scheldy w Swanetii parę dni wcześniej. Był przyjacielem moich przewodników Zazy i Niko. Misza wspinał się zawsze z butelkę piwa w plecaku, którą otwierał na szczycie zdobytej góry. Miał przydomek Misza Kosołapyj (Krzywołapy). Przysypała go lawina, a śmiertelne okazało się uderzenie kamieniem w głowę. Z każdym toastem zaklinaliśmy Opatrzność i Lodową głowę, ... Strona:  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  [12]  13  14  15
DZIęKUJE za cytat Dino Buzzati.Nie znałam go. Dobrze wiedzieć ze to nie tylko mój problem !!!!
Gośka, 2007-03-04 13:47:22
Gośka, 2007-03-04 13:47:22
byłem w Gruzji w maju. Połączenie - białoruskie linie Belavia, przesiadka w mrocznym Mińsku - koszt przelotu w obie strony 1800 zł .
Gruzja zachwycająca, kuchnia wspaniała, ludzie rewelacyjni.
Wracam za rok.
paweł, 2006-09-13 19:16:39
Gruzja zachwycająca, kuchnia wspaniała, ludzie rewelacyjni.
Wracam za rok.
paweł, 2006-09-13 19:16:39
ja wybieram sie do gruzji pod koniec sierpnia znalazłam super połaczenie przez Monahium (niemcy) bilet kosztował 1500zł + opłata lotniskowa cały lot trwa ok 6 h (w tym czas na przesiadke 1 h) mam nadzieje ze po powrocie bede miała równiez wiele ciekawych i miłych wspomien!! pozdrawiam
kocham podróze, 2006-08-09 17:35:35
kocham podróze, 2006-08-09 17:35:35
Wszystko brzmi zachęcająco, przyroda, historia, ludzie. Ale dlaczego noc w hotelu kosztuje 7 USD przy 25 USD na miesiąc pensji. Nie mogę zrozumieć.
Może odpowiesz? Ile muszę mieć ze sobą USD czy Euro na mieiąc. Kiedy połączenie lotniczez Warszawy? Opowiadanie całkiem dobre. Za mało o kuchni i przyrodzie. Najwięcej o ludziach.
richard, 2006-07-23 19:47:49
Może odpowiesz? Ile muszę mieć ze sobą USD czy Euro na mieiąc. Kiedy połączenie lotniczez Warszawy? Opowiadanie całkiem dobre. Za mało o kuchni i przyrodzie. Najwięcej o ludziach.
richard, 2006-07-23 19:47:49
Pomimo znacznej odległości ten kraj jest bliski wielu Polakom,podobnie jak Polska jest bliska wielu Gruzinom.Wspaniała przyroda,piękne krajobrazy,a przede wszystkim ludzie. Tutaj jeszcse słowa przyjażń,gościnność i honor mają swoje prawdziwe znaczenie.Ten świat jest chyba bliższy mam,niż komercyny świat Zachodu.Na pewno warto odwiedzić Gruzję.
Podróżnik, 2006-06-10 13:04:17
Podróżnik, 2006-06-10 13:04:17
Z przyjemnością przeczytałem te wspomnienia .Z sentymentem wspominam mój podyt w Tbilisi.Było to 30 lat temu w innych realiach ale atmosfera i odczucia podobne.Mam nadzieję ze jeszcze kiedyś będę mial możliwość powrócić tam, zwłaszcza ze uruchomiono bezpośrednie połączenie Warszawa Tbilisi od 14 05 2006 liniami Georgian.
andrzej, 2006-06-04 10:53:37
andrzej, 2006-06-04 10:53:37
Zobacz zdjęcia:
Gruzja
Gruzja - wybierz obszar, który cię interesuje:















































Co do połączenia - polecam airbaltica, ja za lot (za 2 os) z rygi do tbilisi zapłaciłam 1150 zł.Pozdrawiam ciepło
Izabela, 2008-07-01 19:26:42