Reportaż z podróży po Gruzji w 2005 r. Opowieść o spotkanych ludziach, o miłości do kraju, w ktorym pachnie szaszlykami i aromatycznym winem. Gdzie bieda pozwala cieszyć się zyciem.
Opowiadanie wracajacej z Gruzji
Olga Mielnikiewicz2006-05-30 11:16:43
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.55 z 5.00. 20 głosów oddanych
krasawica. Gabinet Tani to jednocześnie miejsce spotkań Polonii. W pokoju gościnnym kominek, na ścianach historyczne mapy Polski, krzyż, polskie godło i stary, zepsuty aparat do USG, który otrzymała w darze od polskiego szpitala, raczej już do niczego nieprzydatny zawalidroga. Kasety i płyty z polską muzyką, śpiewniki z patriotycznymi pieśniami i polskie książki. Tatiana świetnie mówi po polsku, jej syn Dima też nieźle sobie radzi, mimo iż nigdy nie był w Polsce.
Tania cieszy się z każdego gościa z Polski i angażuje wszystkich swoich znajomych i przyjaciół porozrzucanych po całej Gruzji w pomoc podróżującym.
Zaproponowała wyjazd na kilka dni do Kumysi, na daczę jej przyjaciół Walentyny i Bori. Tania odpoczywa tam prawie w każdy weekend. Do Kumysi jeździ się też zażyć kąpieli w jeziorze z oczen poleznym błotem siarkowym. Jak posmarujesz całe ciało czarnym jak smoła mułem zawierającym siarkowodór i inne minerały to wszystkie choroby pójdą precz, a na dodatek skóra stanie się delikatna jak jedwab. Kumysi to letniskowa dziura oddalona 25 kilometrów od Tbilisi. Docieram tam dopiero na trzeci dzień taksówką, bo nikt na dworcu Didube nie umiał powiedzieć, skąd odjeżdżają autobusy, ale za to z zapasami żywności i co najważniejsze spirytusu, z którego po rozcieńczeniu będzie dużo wódki. Podziargany taksiarz nie bardzo wie jak jechać, za to opowiada ciekawe historie. W tiwi mówili ostatnio o siedemdziesięciopięcioletniej kobiecie, która żywiła się korą sosnową, umarła z głodu, nie miała nikogo. Taka bieda, że desperaci mordują nawet dla 3 lari (1,5 dolara). On też bardzo narzeka, pojechałby może do Moskwy albo Kijowa na zarobek, ale nie zostawi żony i dzieci.
W Kumysi uderza mnie cisza. Wieś gnije, psuje się, niszczeje, zapada, straszą oczodoły okien - niegdyś szklane. Kurz, pył, wokoło jeziora łyse pagórki - słońce wyjadło wszelką roślinność. Sprawia ... Strona: 1 [2] 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15
Gośka, 2007-03-04 13:47:22
Gruzja zachwycająca, kuchnia wspaniała, ludzie rewelacyjni.
Wracam za rok.
paweł, 2006-09-13 19:16:39
kocham podróze, 2006-08-09 17:35:35
Może odpowiesz? Ile muszę mieć ze sobą USD czy Euro na mieiąc. Kiedy połączenie lotniczez Warszawy? Opowiadanie całkiem dobre. Za mało o kuchni i przyrodzie. Najwięcej o ludziach.
richard, 2006-07-23 19:47:49
Podróżnik, 2006-06-10 13:04:17
andrzej, 2006-06-04 10:53:37
Zobacz zdjęcia:
Gruzja
Gruzja - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj



























Co do połączenia - polecam airbaltica, ja za lot (za 2 os) z rygi do tbilisi zapłaciłam 1150 zł.Pozdrawiam ciepło
Izabela, 2008-07-01 19:26:42