Obudziłam się rano. Miałam zimny nos, uszy, ręce. Zmusiłam się do wyjścia ze śpiwora. Woda na namiotach zamieniła się w kryształki lodu...
Republika Południowej Afryki
Dk2004-02-29 21:15:56
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
Tygodnie po śmierci.
Wiele zdjęć słoni.
Podróżując wiele tygodni po Republice Południowej Afryki, odwiedziłam większość" większych parków narodowych: Kruger, Tsitsikamma, Kalahari Gemsbok, Augrabies, Pilansberg, Natal Drakensberg, Hluhluwe-Umfolozi, Wilderness.
W żadnym z nich nie widziałam tylu słoni co w Addo National Park.
W rzeczywistości jest parkiem stworzonym dla słoni. Tereny wokół niego były regularnie zasiedlane, a zamieszkujące je słonie spychane na coraz mniejszą powierzchnię. Ostatecznie, żeby je uchronić, stworzono park narodowy Addo.
Wieczorem słonie schodzą się do waterhole - miejsca, gdzie mogą się napić wody. Przychodzą ich dziesiątki.
W parku nie ma nosorożców ani kotów. Słonie nie mają konkurencji. Godzinami można siedzieć i na nie patrzeć. Na to jak konkurują między sobą, opiekują się młodymi, obsypują piaskiem i błotem. Można się od nich uczyć spokoju.
Patrzenie na słonie jest kojące.
Addo jest miejscem, które chciałabym pokazać moim bliskim.
Miejscem, w którym gra się nie skończyła.
Robben Island
"Pomimo, że nie zapomnimy brutalności apartheidu, nie chcemy, żeby Robben Island stała się pomnikiem naszego oporu i cierpienia. Chcemy, żeby Robben Island stała się pomnikiem triumfu ludzkości nad siłami zła" A.Kathrada z pierwszej strony przewodnika po Robben Island.
Muzeum - więzienie na wyspie, w którym przez 17 lat więziony był Nelson Mandela wraz z innymi czarnymi przywódcami politycznymi, udostępniono publice 1 stycznia 1997 roku. Ponad pół miliarda ludzi odwiedziło je do tej pory. Celem założycieli muzeum jest uzyskanie statusu Miejsca Dziedzictwa Światowego UNESCO do 2003 roku.
Niezwykłe jest to, że po więzieniu oprowadzają wycieczki byli więźniowie. Niezwykła jest świadomość, że wszyscy więźniowie byli czarni, a wszyscy strażnicy biali.
Niezwykłym miejscem jest tzw. Uniwersytet Robben Island - grota w kamieniołomach, gdzie w trakcie przerwy w pracy więźniowie rozmawiali o swojej drodze do wolności.
Robben Island opuszczałam w ciszy.
District Six
W latach 1966-82 sześćdziesiąt tysięcy ludzi (Hindusów i czarnych) zostało wysiedlonych z tzw. Dzielnicy Szóstej (District Six) do innych części miasta. Ich domy zburzono i wyrównano wszystko do ziemi.
Decyzją władz na tym terenie mieli mieszkać jedynie biali ludzie. Do dzisiaj niewiele osób się tutaj osiedliło, powstały jedynie obiekty przemysłowe. Z lotu ptaka widać ogromny plac wydarty miastu.
Bardzo się cieszyłam z możliwości spotkania z Noorem Abrahimem, który jest jedną z osób tworzących Muzeum District Six.
W muzeum na podłodze leży mapa dzielnicy, która już nie istnieje. Każdy, kto tam mieszkał, może dopisywać nazwy sklepów czy nazwiska osób, które pamięta z sąsiedztwa. Nie miałam odwagi chodzi po mapie. Noor wziął mnie za rękę i powiedział: "Chodź, pokaże Ci miasto mojej młodości".
Chwilę wcześniej rozmawialiśmy o Wałęsie i Solidarności - był w naszej najnowszej historii świetnie zorientowany.
Niedawno w jakimś programie o Cape Town zobaczyłam Noora przyjmującego kolejnych VIP-ów z naszej części świata, którzy przyjechali poznać miasto jego młodości.
Zobacz zdjęcia:
RPA
RPA - wybierz obszar, który cię interesuje:









































