Tekst i zdjęcia do relacji są własnością Michała Jaworskiego. Wykorzystanie jakiegokolwiek z fragmentów relacji w celach niekomercyjnych jest możliwe po umieszczeniu danych autora oraz miejsca pochodzenia materiałów. Możliwe jest również wykorzystanie materiałów w celach komercyjnych po uprzednim skontaktowaniu się i uzyskaniu pisemnej zgody autora.
2005 Bhutan - Informacje dodatkowe

Rafał Król2006-05-24 11:01:59
Wyświetlono razy (ostatnio: )
ani samochodów się nie boją, a kierowcy jeżdżą bardzo ostrożnie by przypadkowo coś się psom nie stało. Wieczorami słychać psie ujadanie i skomlenie - w pierwszej chwili myślisz, że któremuś dzieje się jakaś krzywda, ale to zwierzęta regulują między sobą swoje problemy. Czasami wystarczy wyjrzeć z okna i widać, że to tylko ich wzajemne podjazdy robią tyle hałasu.
Thimpu. Jak na Bhutan stolica jest miastem ruchliwym, gwarnym i pełnym pojazdów. Jak na Azję jest miastem cichym, spokojnym i niedużym. Thimpu ma około 65 tysięcy mieszkańców i rozłożyło się wzdłuż rzeki w górskiej dolinie. Przy głównej arterii miasta stoją kilkupiętrowe budynki i ulica ta nieco przypomina alpejskie miasteczka w Austrii. Podobno było tam nawet skrzyżowanie sterowane świetlnie, ale za dużo było zawracania głowy i teraz jest tylko zadaszone podwyższenie, gdzie dyżuruje policjant. Budynki są wszystkie w jednakowym stylu - muszą zachowywać tradycyjny bhutański charakter. Nie oznacza to bynajmniej, że są jednakowe! Bliższe oględziny wykazują, że każdy dom ma inne zdobienia, inne malunki. Pomimo swojego kameralnego charakteru Thimpu ma cechy stolicy - ściągają tutaj do pracy ludzie z całego kraju, budowane są kamienice z mieszkaniami na wynajem, pojawiają się lepsze dzielnice z domami dla bogatszych. Jest nawet pole golfowe - tylko 9 dołków, ale zawsze! Widać prace przy drogach, buduje się nowy most. Są księgarnie i sklepy, które nie miałyby szans przeżycia na prowincji. No i - last but not least - ludzie tu się spieszą! Ten pośpiech oczywiście według bhutańskich, a nie europejskich norm! Thimpu pozostaje dalej uroczym miastem, którego centrum zwiedzać trzeba piechotą. Miastem, gdzie psy wylegują się na ulicy nie zwracając uwagi na ludzi. Gdzie można wybrać restaurację i kawiarenkę internetową, ale ciągle masz wrażenie iż po miesiącu będziesz znać wszystkich mieszkańców!
Zakupy. Jest drogo. Nie wiem dlaczego - może to kwestia transportu, a może jednak pieniądze nie są tu tak powszechnie używane - wszystko jest tutaj dość drogie. Część z pamiątek jakie można kupić w Bhutanie jest dostępna w Katmandu za ułamek tej ceny co w Thimpu. Dlatego też jeśli już kupować to tylko to co jest absolutnie nie do uzyskania w innych himalajskich państwach - miejscowe tekstylia, lokalny strój. Uwaga: jeśli kupisz łuk to możesz mieć problemy z jego przewiezieniem! Bhutańczycy cię zrozumieją, ale na innych lotniskach mają z tym poważny problem!
Znaczki pocztowe. Przez bardzo wiele lat drukowanie znaczków pocztowych stanowiło bardzo poważną pozycję w budżecie Bhutanu. Dzisiaj największe przychody daje eksport energii elektrycznej do Indii, ale ciągle jeszcze wizyta na centralnej poczcie w Thimpu jest obowiązkowa. Przepiękne serie znaczków poświęcone przeróżnym tematom (niekiedy zupełnie nie związanym z Bhutanem) każą rzucić się na zakupy nawet tym, którzy klasera nigdy nie mieli. Bardzo piękna pamiątka, a dodatkowo: wysłana pocztówka ozdobiona takim znaczkiem będzie przemiłym upominkiem dla każdego! Pocztówki dochodzą do Polski bez problemu.
Tekst i zdjęcia do relacji są własnością Michała Jaworskiego. Wykorzystanie jakiegokolwiek z fragmentów relacji w celach niekomercyjnych jest możliwe po umieszczeniu danych autora oraz miejsca pochodzenia materiałów. Możliwe jest również wykorzystanie materiałów w celach komercyjnych po uprzednim skontaktowaniu się i uzyskaniu pisemnej zgody autora.
Zobacz zdjęcia:
Bhutan
Bhutan - wybierz obszar, który cię interesuje:








































