Dawna stolica afrykańskiego imperium ciągle jeszcze czeka na swojego odkrywcę - praktycznie nie prowadzi się tutaj badań archeologicznych. Oczom przybysza ukazuje się tylko kilka świadectw dawnej przeszłości. Pierwsze i najbardziej charakterystyczne są monolityczne stelle, z których największa stojąca ma 24 metry wysokości. Stelle mają zdobione płaskorzeźbami front i zobaczyć na nich można fałszywe drzwi i okna. Czemu służyły i jak je wykonano pozostaje tajemnicą. Zbieżność kształtów z jemeńskimi glinianymi wieżowcami i tamtejszymi monolitami wydaje się nie być przypadkowa. W parku w centrum miasteczka można zobaczyć etiopski kamień z Rosetty - inskrypcje z czasów pierwszego chrześcijańskiego cesarza Ezany, na którym po sabatejsku, w języku gyyz i po grecku sławi się czyny władcy. Położone poza miastem pałace króla Kaleba i królowej Saby nie robią wrażenia - pozostały po nich tylko zarysy murów. Imponujące są natomiast tzw. łaźnie królowej Saby, starożytny zbiornik na wodę do dzisiaj służący miejscowym.
2002 Etiopia - Impresje 1

Rafał Król2006-05-24 10:40:15
Wyświetlono razy (ostatnio: )
by go stamtąd wyciągnąć, a nikomu prócz tego jednego kapłana nie jest dozwolone obcowanie ze świętością.
Aksum dla etiopskich chrześcijan to jak nasza Częstochowa. Kiedy miejscowi muzułmanie chcieli wybudować kilkanaście lat temu meczet były zamieszki, były ofiary w ludziach. No i nie ma meczetu w Aksum…
Lalibela. Miejscem, którego pominąć nie wolno podczas podróży po Etiopii jest Lalibela. Król Lalibela stwierdzając, iż muzułmanamie otaczając zewsząd Etiopię uniemożliwiają pątnikom przejazd do Jerozolimy, postanowił zbudować odpowiednik świętego miejsca w miejscowości Roha. Zamysł udał się znakomicie - od imienia króla zmieniono później nazwę tego miejsca na Lalibela.
Prawie do końca XX wieku nie było dobrej drogi do Lalibeli, ani nie doprowadzono elektryczności. Od 1998 roku dotrzeć jest dużo łatwiej - od lotniska położonego wśród gór na wysokości 1000m n.p.m. wiedzie droga do wsi na wysokość 2600m. Pośród glinianych domków, tukuli, leży kompleks wykutych w skale kościołów. Budowanie takich kościołów to tradycja dłuższa niż budowle w Lalibeli - łącznie jest ich ponad 200 - ale te, które można w tym miejscu zobaczyć są najpiękniejsze. Praca w skale wyglądała inaczej niż w Petrze. Tutaj najpierw wykopywano jakby głęboki na kilka-kilkanaście metrów okop tak aby pozostała bryła dostępna z boków i z góry. Potem kształtowano skałę na kształt budynku. W końcu wkraczano do wnętrza by od środka uformować bryłę na kształt świątyni. Kościołów takich jest w Lalibeli kilkanaście. Nie warto ich tutaj opisywać - to trzeba zobaczyć na własne oczy. I nie ma co szukać substytutu w innych krajach - to miejsce jest jedyne na świecie i dlatego też trafiło na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Chrześcijaństwo w Etiopii ma długą historię. Trafiło tutaj z Aleksandrii i najbliżej mu do koptyjskich chrześcijan z Egiptu. Ale izolacja
...
Zobacz zdjęcia:
Etiopia
Etiopia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























