Silnik Paza nie radził sobie na podjazdach i w końcu stało się jasne , że dalej pójdziemy na własnych nogach . Niosłem przeszło 40 kilogramów i tak miało być przez trzy dni...
Ałtaj - góry kontrastu.
Pak2004-02-28 20:44:10
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
mniej lub bardziej zdrowego rozsądku .
Z upływem czasu przyzwyczaiłem się do bazy jako domu . Modrzewiowy lasek , namioty rozrzucone chaotycznie , szemrający potoczek , noce przy skromnym ognisku , w którym zawsze tarzała się jakaś osmolona menażka . Nie przyrządzałem takich posiłków , ale patrzenie na nie było naturalną potrzebą . Wyżej , pomiędzy wierzchołkami iglaków błyskała droga mleczna , po odejściu od ognia i ciepła , uderzała swoją dziwną , chłodną jasnością . Księżyc pokazywał się rzadko , ale jeśli już , sprawiał wrażenie , że ten skrawek wszechświata nigdy nie należał do ziemi , zlany srebrzystą , metaliczną poświatą . Codziennie o 21.30 rozbrzmiewał krzykliwy , tajemniczy ptak , a kiedy milkł pozostawał tylko odległy ryk rzeki , rodzącej się w ujściu jęzora lodowca , kilometr , może dwa na południe od nas . Gdyby to były Tatry , bylibyśmy na wysokości Mięguszowieckiego , tu czuliśmy się całkiem inaczej .
Dzieliłem namiot z Jankiem , też medykiem , tylko bardziej postrzelonym . To był fenomen , że z wyjątkiem separacji na czas kilkudniowych wyjść na lodowiec , lub w boczne doliny , mieszkając cały czas na przestrzeni czterech metrów kwadratowych nie tylko nie zjedliśmy się nawzajem , ale wszystko było w jak najlepszym porządku . Torturowaliśmy jeden drugiego wizjami zbliżającej się rzeczywistości powrotu . Temat był jeden ! Jedzenie . Ze strużką śliny spływającą po policzku wiedliśmy nocne wizje splątanych zakrętasów wędzonek , podziwialiśmy wyimaginowane potrawy tym bardziej im były tłustsze . Nie znaliśmy umiaru . Czasem już ze zboczonym uśmiechem i drgającymi ustami , licytowaliśmy się w ilości odwiedzonych Fast-foodów .
Na polowanie poszliśmy w trójkę . Było z góry skazane na niepowodzenie , ale głód skutecznie wygnał nas z namiotów . Celem były szczekuszki i piszczuchy , coś pośredniego pomiędzy
...
Zobacz zdjęcia:
Mongolia
,
Kazachstan
,
Chiny
Mongolia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj























