Początkowo w wakacje 2002 roku planowaliśmy pojechać do Turcji. Wyliczyliśmy jednak, że aby zwiedzić ten kraj ze wszystkimi jego najciekawszymi atrakcjami, potrzebowalibyśmy sporej gotówki. I tak cofając się palcem po mapie w kierunku Polski trafiliśmy na Bułgarię. Po zebraniu informacji okazało się, że jest to państwo tanie, bezpieczne, o interesujących górach. Jedynym problemem był dojazd, tym bardziej, że wybraliśmy się autostopem, a wizja noclegu gdzieś przy drodze w Rumunii nie napawała nas optymizmem.
Bułgaria 2002 - na miejscu...

Przemek Poździej2006-05-19 01:34:09
Wyświetlono razy (ostatnio: )
www.turyzm.friko.pl
Byliśmy diabelnie zmęczeni, bo mimo wszystko w autobusie spało nam się kiepsko. Chociaż napierałem by dalej poruszać się transportem publicznym, Ola przekonała mnie żeby jeszcze spróbować łapać stopa. I złapaliśmy. Kierowca był Węgrem i mówił trochę po niemiecku i rosyjsku, czyli w językach których ani ja ani Ola nie znamy. Nie to jednak było głównym powodem naszego zasypiania, mimo usilnej walki ze zmęczeniem. Jak już pisałem byliśmy padnięci, a ciężarówka tego pana poruszała się najszybciej z zabójczą prędkością ok. 60 km/h. Pan ten był najwyraźniej niepocieszony naszą postawą i wysadził nas z auta w Wielkim Tarnowie, choć – o ile pamiętam J - miał nas zawieźć do Starej Zagory. W tym momencie moja opcja zwyciężyła, wybraliśmy się na poszukiwanie dworca autobusowego bądź kolejowego. Ten pierwszy, nie bez pomocy miłych tubylców, udało się nam znaleźć po jakimś kwadransie. Chcieliśmy jednak mieć pewność, że wybieramy najtańszy transport. Tak więc Ola została z plecakami, a ja ruszyłem w miasto. Od razu powiem, że dworca nie znalazłem, ale za to zobaczyłem kawałek dawnej stolicy Bułgarii. A było na co popatrzeć gdyż miasto jest pięknie położone miedzy górami i do tego zabytkowe. Teraz trochę żałujemy, że nie zostaliśmy tam na nocleg, jednak gdy człowiek jest zmęczony i ma cel, a była nim Sofia, to często nic poza nim nie widzi. W końcu wsiedliśmy w elegancki i niedrogi autobus i ruszyliśmy w stronę Sofii.
Plan był taki, by spać w stolicy Bułgarii, następnego dnia ją zwiedzić i później ruszyć w góry. Jednak noclegi w tym mieście są zabójczo drogie. Za miejsce w schronisku młodzieżowym, w pokoju wieloosobowym trzeba było zapłacić równowartość 10 $. Pani w informacji nie mogła uwierzyć, że znajdę tańszy nocleg w Warszawie.
Postanowiliśmy więc najpierw ruszyć w góry, a później... „się
...
Zobacz zdjęcia:
Bułgaria
Bułgaria - wybierz obszar, który cię interesuje:



















































