Początkowo w wakacje 2002 roku planowaliśmy pojechać do Turcji. Wyliczyliśmy jednak, że aby zwiedzić ten kraj ze wszystkimi jego najciekawszymi atrakcjami, potrzebowalibyśmy sporej gotówki. I tak cofając się palcem po mapie w kierunku Polski trafiliśmy na Bułgarię. Po zebraniu informacji okazało się, że jest to państwo tanie, bezpieczne, o interesujących górach. Jedynym problemem był dojazd, tym bardziej, że wybraliśmy się autostopem, a wizja noclegu gdzieś przy drodze w Rumunii nie napawała nas optymizmem.
Bułgaria 2002 - na miejscu...

Przemek Poździej2006-05-19 01:34:09
Wyświetlono razy (ostatnio: )
cały czas w dół na czym skorzystał oszczędny kierowca. Jechaliśmy też pięknym, zabytkowym samochodem na oko z lat 60 – tych (Wołga?), który był w doskonałym stanie, a do tego miał niesamowicie wygodną kanapę, olbrzymi bagażnik i wchodził w zakręty z prędkością 80 km/h! Na koniec w Rile poznaliśmy starszą parę grecko – angielską, która nie wiedziała jak dostać się do Monastyru. Niestety ostatni autobus już odjechał, a oni nie znali bułgarskiego. Ponieważ nam nieznajomość tego języka nie przeszkadzała, postanowiliśmy pomóc zarówno im jak i sobie. Po przeprowadzeniu krótkiego wywiadu okazało się, że za nie duże pieniądze zawiezie nas taksówka. Starsi Państwo byli zachwyceni, gdyż podróż czymś w rodzaju zaporożca załadowanego po brzegi bagażami i to w pięć osób, była dla nich prawdziwą przygodą. Z wdzięczności zapłacili oni w całości za kurs J. Bez problemu znaleźliśmy niedrogi kemping z równie tanią restauracją (co jest normą w tym kraju) i najedzeni, szczęśliwi oraz oczywiście po „lampce” tutejszego wina poszliśmy spać.
Rilski Monastyr jest miejscem, którego nie można nie zwiedzić będąc w Bułgarii. Ufundowany przez naród bułgarski klasztor jest zarazem jego symbolem. W klasztorze można się przespać. Za noc w surowych, klasztornych warunkach trzeba było zapłacić równowartość około 10$. Kilka kilometrów od Klasztoru znajduje się miejsce, w którym znajdował się on pierwotnie. Stoi tu budynek przyległy do samotni.
Z Rilskiego Monastyru postanowiliśmy, tym razem na lekko, zdobyć Majlowicę. Niestety złe samopoczucie, a może rozleniwienie spowodowało, że nacieszywszy się kwiecistymi łąkami wróciliśmy na dół, po drodze wymyślając jeszcze wycieczkę rowerową na dalszą część wakacji... Z Monastyru, częściowo autostopem, częściowo zaś autobusami dostaliśmy się do Melnika.
Droga między Bladojewgradem, a
...
Zobacz zdjęcia:
Bułgaria
Bułgaria - wybierz obszar, który cię interesuje:


















































