Początkowo w wakacje 2002 roku planowaliśmy pojechać do Turcji. Wyliczyliśmy jednak, że aby zwiedzić ten kraj ze wszystkimi jego najciekawszymi atrakcjami, potrzebowalibyśmy sporej gotówki. I tak cofając się palcem po mapie w kierunku Polski trafiliśmy na Bułgarię. Po zebraniu informacji okazało się, że jest to państwo tanie, bezpieczne, o interesujących górach. Jedynym problemem był dojazd, tym bardziej, że wybraliśmy się autostopem, a wizja noclegu gdzieś przy drodze w Rumunii nie napawała nas optymizmem.
Bułgaria 2002 - na miejscu...

Przemek Poździej2006-05-19 01:34:09
Wyświetlono razy (ostatnio: )
bycia przydeptanym przez kilkusetkilogramowego konia powodowała u mnie lekką nerwicę...
Na szczęście następny dzień wynagrodził nam kiepsko przespaną noc. Z Griczaru ruszyliśmy ładną, widokową drogą do Rybnich Jezior. Trzeba tu nadmienić, że Riła swoją budową i krajobrazami przypomina nieco nasze Tatry Zachodnie. Tak więc maszerowaliśmy wygodną ścieżką pośród zielonych hal, podziwiając ładne widoki. Do schroniska przy Rybnich Jeziorach dotarliśmy bez większych problemów. Na miejscu poznaliśmy międzynarodową parę: Jorga (Niemiec) oraz Katrin (Węgierka), którzy okazali się bardzo miłymi kompanami wspólnego biesiadowania, a których spotkamy jeszcze w późniejszym czasie. Z Rybnich Jezior można zejść w dół do Rylskiego Monastyru, bądź udać się przez Marinkowicę w stronę schroniska pod Majlowicą. My wybraliśmy ten drugi wariant. Potem okazał się to wybór nie do końca trafny, gdyż mapa którą posiadaliśmy nie przekładała się zawsze na sytuację w terenie. Ponadto Majlowicę można zdobyć też z Rilskiego Monastyru, którego jako jednego z najważniejszych zabytków Bułgarii nie mieliśmy zamiaru omijać. Planowaliśmy jednak zejść w to słynne miejsce właśnie przechodząc przez trudną, skalistą Majlowicę.
Początkowo szlak nie sprawiał żadnych negatywnych niespodzianek. Jednak po kilku godzinach drogi, gdy mieliśmy trawersować jeden z grzbietów, okazało się, że trawers ten jest dość trudny, a ubezpieczeniem jest tu stalowa lina, która w kilku miejscach sama wychodziła ze ściany. To jednak uznaliśmy jedynie za dobrą przygodę, tym bardziej, że trawers miał tylko około kilometra i stok, mimo iż bardzo kamienisty i przez to utrudniający poruszanie się, nie był bardzo stromy. Dalej droga prowadziła przez piękne zakątki przypominające nasze Tatry Wysokie. Gdy byliśmy już, według mapy, niedaleko schroniska Majlowica, okazało się, że wcale nie bardzo się
...
Zobacz zdjęcia:
Bułgaria
Bułgaria - wybierz obszar, który cię interesuje:



















































