Jeśli poznałeś już większość gór Polski i myślisz o wyprawie w góry wysokie, w których będziesz mógł w miarę bezpiecznie nabrać doświadczenia, to znaczy że powinieneś wybrać się w Pireneje. Konkretnie w ich najwyższą część, czyli Pireneje Środkowe.
Góry te oferują wiele ścieżek turystycznych, raczej bezpiecznych i z reguły nie wychodzących ponad 2500 m n.p.m.. Oczywiście są też drogi prowadzące na najwyższe szczyty. Wyznaczone są one za pomocą kopczyków i często prowadzą przez większe lub mniejsze lodowczyki, czy krótkie ścianki. To na nich właśnie możemy przywyknąć do ekspozycji, śniegu w środku lata i zaskakującej zmienności pogody. Przyzwyczaimy się też, że jednego dnia raczej trudno jest zdobyć większą ilość gór, a w niektórych wypadkach jest to wręcz niemożliwe.
Pireneje - Przełęcz Rolanda i Monte Perdido - lipiec 2001

Przemek Poździej2006-05-19 01:02:38
Wyświetlono razy (ostatnio: )
www.turyzm.friko.pl
Dwuosobową wyprawę zaczęliśmy w Lourdes, które jest odpowiednikiem naszej Częstochowy. Widać to na każdym kroku - łatwiej tu o supermarket z dewocjonaliami niż zwykły sklep spożywczy. Stąd udaliśmy się do Gavarnie, by zobaczyć Grande Cascade- jeden z najwyższych wodospadów Europy o 423 m wysokości. Podróż ta jest dość droga, choć krótka i z dwiema przesiadkami. Niestety nie ma co liczyć na autostop ze względu na kręte i wąskie drogi. Można próbować przejechać tym sposobem najwyżej kilka kilometrów, co w naszym wypadku skutecznie uniemożliwiła ulewa. Musieliśmy więc wydać po 74 FRF, czyli ok. 37 PLN. Gavarnie przywitało nas oberwaniem chmury oraz następującymi jedna po drugiej burzami. Trwało to przez całą noc. Gdy wysiedliśmy z autobusu widzieliśmy niewiele, toteż rozbiliśmy się na pierwszym napotkanym polu namiotowym, które później okazało się jedynym w tej małej i uroczej wiosce. Cena za noc wyniosła nas ok. 8-9 PLN od osoby, a za prysznic trzeba było zapłacić dodatkowo ok. 5 PLN.
Rano okazało się, że nasz namiot nie wytrzymał takiej ilości atakującej go zewsząd wody i obudziliśmy się leżąc w małej kałuży. Na szczęście następnego dnia góry okazały się dla nas łaskawsze i od czasu do czasu wyglądało trochę słońca. Udało się nam wysuszyć śpiwory i wreszcie zobaczyć słynny cyrk Gavarnie ze wspomnianym już Grande Cascade. Jest to olbrzymi amfiteatr złożony z kilku skalnych pięter o łącznej wysokości ok. 1350 m, z którego spływa wiele wodospadów. Jeszcze tego samego dnia po południu postanowiliśmy wyruszyć w góry. Wybraliśmy drogę, na której stały dwie cabany, czyli zbudowane z kamieni chatki służące niegdyś pasterzom. Jedna położona jest ok. godzinę, druga zaś ok. dwie i pół godziny drogi z dołu. Mimo iż wyszliśmy późnym popołudniem spokojnie i przy wymarzonej wręcz pogodzie dotarliśmy do tej drugiej,
...
Zobacz zdjęcia:
Hiszpania
Hiszpania - wybierz obszar, który cię interesuje:














































