Dookoła świata - Kambodża - część V
justiluk Wyświetlono: 505 razy 2006-05-18 16:07:33![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:2.35 (115 głosów) |
Podróż dookoła świata
http://www.veda.com.pl/dookola
29.04.2006 r.
Przyjechalismy do Phnom Penh dzis po poludniu i trzeba przyznac, ze jestesmy zaskoczeni innoscia tego miejsca w stosunku do calej reszty Kambodzy, jaka do tej pory zobaczylismy: szerokie ulice, sklepy, banki, hotele... Trudno moze powiedziec, ze jest tu nowoczesnie, ale na pewno nie inaczej niz w wiekszosci stolic, jakie zazwyczaj mozna zobaczyc! Jazda autobusem byla ciekawa - kierowca trabil calutenka droge, nawet jezeli nic przed nami nie jechalo! Uznalismy, ze staral sie po prostu sam obudzic, bo glowa (choc wcale nie bylo pozno, srodek dnia!) opadala mu kilka razy niebezpiecznie na piersi...
W Phnom Penh poszlismy za rada spotkanego w autobusie Australijczyka i pojechalismy szukac noclegu nad jezioro. Pokoj moze nie jest zachwycajacy, bo maly, w kiepskim stanie, etc., ale ze ma lazienke i jest za 3$, zdecydowalismy sie zostac na te dwie noce, szczegolnie ze widok na jezioro z tarasu jest naprawde mily. Przeszlismy sie po pobliskich ulicach, powdychalismy troche smogu z zatloczonej ulicy i idziemy zaraz spac - wczorajsze zmeczenie jeszcze nie do konca nam przeszlo...
30.04.2006 r.
Z rzeczy ktore dzis robilismy na pewno najwazniejsza byla wizyta w muzeum Tuol Sleng, czyli slynnym wiezieniu S-21, w ktorym tylko na poczatku 1977 r. kaci Czerwonych Khmerow zabijali ok. 100 osob dziennie! Wrazenie tym wieksze i przygnebiajace, ze na to straszne miejsce kazni zostala przerobiona szkola! Zwiedzanie zaczelismy od obejrzenia koncowki filmu, ktory puszczany jest tu dwa razy dziennie. Byly to zdjecia, czytanie korespondencji pomiedzy rodzielonym malzenstwem, z ktorego on pracowal w jakims urzedzie, a ona, aresztowana, umierala powoli w wiezieniu.
Bardzo sie kochali, co nie zmienia faktu, ze zyli w clkowitej rozlace, a on nie mogl jej w zaden sposob pomoc. Zreszta, oboje w koncu zgineli, jako jedni z wielu ofiar potwornego Pol Potowego rezimu. Wstrzasajacym fragmentem filmu bylo spotkanie z byly straznikiem wieziennym. Najpierw sfilmowane zostalo jego spotkanie z malarzem, wiezniem S-21, ktory malowal straszne sceny, ktorych byl swiadkiem podczas swojego tam pobytu.
Przechodzili razem od obrazu do obrazu, ktore przedstawialy rodzaje tortur i warunki, w ktorych wiezniowie zyli i malarz za kazdym razem pytal, czy tak to sie odbywalo, czy tak to wygladalo naprawde, gdyz - jak mowil - nie chce zadnego falszu czy przesady w swoich pracach, chce ukazywac prawde o tym, co dzialo sie naprawde w S-21. Straznik wszystko potwierdzal...
| Oceń relację |
Komentarze
KambodżaWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju
























widzę,że masz jakiś kłopot ze sobą kolego, jeśli 100 osób dziennie to dla Ciebie marnie - współczuje. braku wrażliwości szczególnie. to, że mnie to porusza, nie znaczy, że nie poruszają mnie liczby ofiar innych morderców. zycze normalności i mniej agresji - będzie ci łatwiej w życiu.
radze poczytać ile osób dziennie zabijalo ss, gestapo czy chocby nkwd.. i nie podniecać się 'marnyni' 100 osobami w ciagu doby