Podróż Gryków dookoła świata
31.03.2006 - 12.04.2006
Podróż dookoła świata - Singapur część II


Gryka2006-05-16 18:49:35
Wyświetlono razy (ostatnio: )
i stacji najblizszej kolejki!:) No i znaki ostrzegajace o wysokich karach za smiecenie i jedzenie np. duriana w miejscach publicznych (500S$)! czy palenie, przewozenie roznych dziwnych rzeczy, zwierzat itd. Generalnie to byl dla nas szok, ze w miescie, gdzie zdecydowana wiekszosc stanowia Chinczycy (poza tym duzo Muzulmanow i Hindusow) jest tak przyjemnie i czysto:)
Majac chwilke zaczelismy buszowac po Singapurze. Bylismy w kilku swietnych miejscach. Oczywiscie centrum! Niesamowite! Super nowoczesne drapacze chmur, luksusowe sklepy i biurowce, bogactwo i technika z najwyzszej polki wszedzie dookola. Ale w tym wszystkim duzo zieleni, tuz obok malownicze domki z minionej epoki, krete i waskie uliczki z kameralnymi knajpkami, galeriami, sklepikami. Straszny mix wszystkiego, ale przy tej calej roznorodnosci byla w tym jakas harmonia. Wszystko do siebie pasowalo, nic nie przeszkadzalo...Udalo nam sie tez dotrzec do Narodowego Ogrodu Orchideowego. Cudo! Pomimo, ze nie byl to nalepszy sezon na orchidee, to i tak bylo wspaniale! Potezny park, oczywiscie sliczny i zadbany, tysiace roznorodnych kwiatow, o niesamowitych barwach i ksztaltach. Do ciekawostek mozemy chyba zaliczyc pewien pawilon, cos na ksztalt palmiarni...Tyle, ze u nas w takim czyms stwarza sie warunki tropikalne, czyli takie jakie w Singapurze sa normalnie, a wlasnie tam w tej szklarni byly sztucznie utrzymywane warunki, jakie na co dzien sa u nas...:) Milo bylo choc przez chwilke znalezc sie w naszym klimacie!
Nie ominelismy tez slynnej wyspy Sentosa. Nowoczesny park rozrywki, ale bardzo przyjemnie urzadzony. Technika i technologia jakos tak sprytnie polaczona z natura, ze to naprawde nie przeszkadzalo, ani draznilo. Jak oni to robia? - tego nie wiemy...:) A na wyspie prawie wszystko. Wieza widokowa, tory saneczkowe, amfiteatr z tanczaca fontanna, centra rozrywki, prezentacje kulturalne, wystawy historyczne, zabytkowy fort, morskie akwarium, zatoka z delfinami i wiele, wiele innych... Pokrecilismy sie tam dosc dlugo, oczywiscie nie zagladalismy do slono platnych atrakcji, ale tam, gdzie mozna bylo sie dostac gratis, tam tez zajrzelismy:) Wieczorkiem obejrzelismy pokaz typu swiatlo i dzwiek, gdzie oprocz kolorowych fontann, pojawialy sie rozna stwory wykreowane przez laser. Niezle widowisko.
Nasz fantastyczny ksiadz zalatwil nam karnety znizkowe na jedna z glownych chyba atrakcji Singapuru - Night Safari. Swietna zabawa. Spory teren wydzielony z ogrodu zoologicznego, gdzie juz po zmroku mozna spacerowac kilkoma wytyczonymi sciezkami i obserwowac zwierzaki w warunkach bardzo zblizonych do naturalnych. Kapitalnie rozlokowane punkty oswietleniowe dawaly polmrok na wybiegach dla zwierzat, sporo tablic informacyjnych i przede wszyskim rozne stwory, aktywne noca. Bylo ich naprawde sporo! Bardzo roznych, duzych i malych, a wszystkie mozna bylo sobie dokladnie obejrzec!:) Bylo tez wieczorne show, na ktorym niektore ze zwierzat prezentowaly swe wdzieki i umiejetnosci, ale to juz nie bylo tak ciekawe.
Zobacz zdjęcia:
Singapur
Singapur - wybierz obszar, który cię interesuje:










































