Podróż Gryków dookoła świata
04.03.2006 - 31.03.2006
Podróż dookoła świata - Malezja część IV


Gryka2006-05-16 18:36:07
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Po tej rozmowie zmienilismy odrobine nasze wyobrazenie o idealnej harmonii kulturowej i narodowosciowej w Malezji. Okazalo sie, ze bardzo czesto sa dyskryminowani wlasnie Chinczycy i Hindusi przez rzad malezyjski. Wprawdzie swoboda religijna i kulturowa jest, ale te mniejszosci nie moga np. nabywac wiekszych kawalkow ziemi, nie moga prowadzic niektorych (zwlaszcza intratnych) interesow, jest wiekszy problem z edukacja na wyzszym poziomie.
Facet pewnie tez byl odrobine stronniczy, ale pewnie tego wszystkiego nie wymyslil... Nam sie do tej pory wydawalo, ze Malezja to autentyczny kraj absolutnej koegzystencji roznych narodowosci, a jednak jakies tam ryski ma.
Tak czy inaczej znalezlismy sie w Mersing:) Male, przyjemne miasteczko z dobrze rozwinieta baza turystyczna; sklepy, noclegi, knajpki, internety. Wprawdzie pierwszy hotel z listy w naszym przewodniku byl zlikwidowany, ale bez klopotu poszukalismy inny:) Do Mersing'u przyjechalismy dosyc wczesnie, wiec moglismy sobie pozwolic na dosc dlugi i bardzo mily spacer wzdluz wybrzeza.
Miejsce fajne, ale trafilismy akurat na odplyw i morze nie prezentowalo sie najciekawiej.Moglismy jednak zobaczyc zarysy slynnych wysp tj Tioman czy Sibu. Nocka i rano dalej! W planach mielismy nastepny przystanek w Singapurze. Zastanawialismy sie, co powinnismy napisac na kartce. W koncu stanelo, ze napiszemy: Johor Baru - to ostatnie miasto graniczne w Malezji, a Singapur mniejszymi literami pod spodem... Znalezlismy fajne miejsce i po 15 min zatrzymal sie wielki samochod. Jakis Nissan, van, pelen wypas, tylko kierowca w srodku... Zapytal sie dokad chcemy jechac, odpowiedzielismy, ze do Singapuru...I jechalismy!:) Facet pracowal w jakims biznesie i w zwiazku ze swoja praca czesto jezdzil na trasie do Singapuru.
Po drodze zalatwil nam jeszcze deklaracje graniczne i bardzo sprawnie wywiozl z Malezji. Zeby bylo jeszcze przyjemnej, zapytal dokad dokladnie w Singapurze chcemy jechac. Podalismy mu adres kobiety z HC, sprawdzil na mapie gdzie to dokladnie jest i podwiozl nas dokladnie pod dom...Tak mozna jezdzic!:) Tym sposobem znalezlismy sie w Singapurze, ktory mial byc dla nas jednym z najwazniejszych punktow podrozy. Tam mialo sie okazac co bedzie dalej...
Pozdrawiamy serdecznie!!
Zobacz zdjęcia:
Malezja
Malezja - wybierz obszar, który cię interesuje:
















































