• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28277
  • Porad: 18790
  • Postów: 112497
  • Tematów: 10278

Czarna Hańcza 99

rc Wyświetlono: 1585 razy 2004-02-27 22:54:46
  Ocena:3.09 (67 głosów)


Spływ najpiękniejszą rzeką Polski. Trasa spływu wiedzie również przez inne rzeki Pojezierza Suwalskiego takie jak: "Blizna" a przed nią Kanałem Augustowskim i kawałkiem "Rospudy".
15 lipca

Nasza przygoda zaczęła się nad jeziorem Wigry w Starym Folwarku, wiosce turystycznej skąd zaczyna się większość spływów kajakowych na Czarnej Hańczy. Znajduje się tutaj prywatna wypożyczalnia kajaków, która kiedyś należała do PTTK. Można tu wypożyczyć kajaki, kanoe, łodzie wiosłowe i inne pływające stwory.Tym razem postanowiłem z Jolą, że wykorzystamy nasz dmuchany kajak "Palava". Po zapakowaniu naszych bagaży zrobiło się mało miejsca na pokładzie ale się tym zupełnie nie przejęliśmy. W strugach deszczu ruszyliśmy w drogę. Teren jeziora Wigry znajduje się w Parku Narodowym, więc aby rozbić namiot musieliśmy odpłynąć kawałek rzeką. Klasztor postanowiliśmy obejrzeć innym razem gdy będzie bardziej sprzyjająca aura. Okrążamy Półwysep Klasztorny aby następnie wpłynąć na Jezioro Postaw skąd Czarna Hańcza odbija od Wigier. Ostatnio byłem tu kilka lat temu. Co za sympatyczne uczucie znaleźć się ponownie na tym najpiękniejszym wodnym szlaku!Deszcz i przejmujące zimno zmuszało nas do szybkiego rozbicia się. Spływając zauważyliśmy, że każdy chłop, który posiada trawiaste pole, wynajmuje turystom pod namioty. Ceny nie są zbyt wygórowane 2 - 3 zł za namiot.
Wypłynąwszy poza granice Parku poczuliśmy się nieco swobodniej. Znaleźliśmy wreszcie wolne miejsce. Resztę dnia odpoczywaliśmy po trudach podróży.

16 lipca

Dzień zapowiadał się piękny a jakże! Po wczorajszym deszczu nie było już śladu, gdyż słońce grzało aż było miło . Śniadanie smakowało, że aż hej. Z tego szczęścia zrobiłem zdjęcie Joli aż tu nagle bumm! w pobliżu naszego kajaka. Biedaczek pękł w miejscu gdzie były klejone komory powietrzne. Słońce nie było dla niego zbyt zdrowe! Co za pech - lub szczęście, że to akurat teraz a nie w czasie dalszej drogi - sami tego nie wiedzieliśmy - no nic. Powzięliśmy decyzję, że wypożyczamy kajak ze Starego Folwarku i tak też zrobiliśmy.
Koło południa zapakowaliśmy nasz "nowy" kajak i ruszamy. Po drodze zauważamy wśród niesamowitej zieleni całe masy bocianów i 3 czaple. Rośliny w pełnym rozkwicie. Pod wodą pływają wspaniałe "warkocze" , które w tej bardzo czystej wodzie widać w całej krasie. Rzeka staje się coraz szersza, co chwilę tworzy rozlewiska. Nurt staje się wtedy bardzo leniwy. Mimo to płynie się bardzo lekko, a wręcz uważam, że zbyt szybko. Dla Joli to dopiero pierwszy "poważny" spływ. Pała wielką ochotą do wiosłowania. Muszę aż powstrzymywać te zapędy - jako kapitan tej jednostki pływającej - hiihiihihii.
Zauważyłem jedną smutną rzecz - nie można na tej rzece poczuć się samotnym. Co chwilę przed nami czy też za nami słychać głosy innych kajakarzy. Kiedyś tego nie było. Szkoda, że czasy kiedy prawie nikogo na wodzie nie było, już minęły.
Strona:  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
RosjaWybierz obszar który Cię interesuje

RosjaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju