Beskidy Skolskie
29 IV - 3 V 2006
Połonina Paraszka w Beskidach Skolskich




Machoney2006-05-13 00:46:21
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.50 z 5.00. 2 głosów oddanych
www.machoney.prv.pl
www.beznazwy.xa.pl
Celem kolejnego wyjazdu na Ukrainę, miały być ośnieżone grzbiety Połoniny Krasnej. Jednak jadąc na wschód należy liczyć się ze zmianą planów, tam życie biegnie innym rytmem i to nie tylko dlatego, że jest tam inna strefa czasowa…
W Przemyślu mały przedsmak wschodnich klimatów. Tłumy ludzi czekających na kolejne busy odjeżdżające w kierunku przejścia w Medyce. Nie mamy zamiaru się przepychać i cierpliwie czekamy na nasz wehikuł.
Brud i syf, fajki i wóda. Tak ogólnie wygląda strefa przygraniczna. Czasami jeszcze do tego należy doliczyć smród. Odprawa po polskiej stronie przebiega szybko i sprawnie. Już z daleka dostrzegam, że z Ukraińcami będzie ciężko. Kolejka dość długa. Wstępnie oceniam, że trzy godziny z głowy. Pomyliłem się…
Napierający tłum, wrzaski, wyzwiska, pięści, ludzie wyskakujący przez siatkę aby uniknąć stratowania, przyglądający się temu wszystkiemu ukraińscy celnicy i piękny napis „UKRAINA WITA WAS”. Po czterech godzinach stania w miejscu wycofujemy się z kolejki, na trzeźwo nie ruszy. Wreszcie do akcji wkraczają mundurowi i zaprowadzają porządek, a w nasze gardła wkracza wódka…
Po 6 godzinach spędzonych na granicy jesteśmy totalnie wyczerpani. Wiemy już, że nie zdążymy na nasz pociąg, który lada moment odjedzie z Lwowa. Próbujemy jeszcze taksówkami dostać się do Sambora aby złapać nasz pociąg. Jednak podjeżdża tylko jeden samochód a my nie chcemy się w nocy rozdzielać. Decyzja jest szybka ruszamy w Beskidy Skolskie na Połoninę Paraszkę.
Taksówkami dojeżdżamy do Mościsk skąd dalej plackartą do Lwowa. W pociągu jakiś koleś chodzi i zbiera podpisy pod petycją do konsula we Lwowie, w sprawie skandalu na granicy. Długo rozmawiamy i wymieniamy poglądy,
...
Zobacz zdjęcia:
Ukraina
Ukraina - wybierz obszar, który cię interesuje:














































