Dotarcie do celu składa się z wielu drobnych kroków we właściwym kierunku. To nieprawda, że tylko nieliczni, dobrze wyposażeni i wspierani przez możnych sponsorów podróżnicy mogą organizować ekspedycje.
Syberia - Polarny Ural
Rc2004-02-27 22:33:35
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.00 z 5.00. 3 głosów oddanych
Tamten beztroski i pogodny pobyt latem wydawał się być rajem. Przejmujące zimno, półmrok i wyjący za oknami wiatr nie nastrajał zbyt optymistycznie. Był to jednak dom a nie namiot. Ogrzałem się herbatą z termosu. Do wieczora było jeszcze daleko. Ubrałem na nogi narty i udałem się w stronę rzeki Sob. Surowe piękno zaśnieżonych gór i zamarzniętej, niebieskiej rzeki silnie działało na wyobraźnię. Było bardzo zimno i znacznie trudniej niż w Łabytnangach. Organizm powoli, w miarę marszu rozgrzewał się. Ruch to ciepło i ratunek, postój to powolne zamarzanie. Przeszedłem przez niebieski i spękany lód na druga stronę. Teraz zajęło mi to minutę, latem straciłbym co najmniej pół godziny na montaż pontonu i przepłynięcie rwącej rzeki. Wzdłuż koryta rzeki wiatr wywiał prawie cały śnieg, aż do leżących na piasku kamieni i mchów. Siarkowa żółć zarośli wierzbowych połączona ze zgaszoną zielenią świerków na tle zamglonych od mrozu sylwetek gór sprawiała, że ten groźny świat miał urzekająco baśniowy wygląd. Pisk kijków i nart towarzyszył mi jak zawsze. Mój cień i własne ślady dodawały otuchy. Pierwszy raz miałem okazję zobaczyć naledź. Pod wpływem silnego mrozu, gruba powłoka lodowa pęka i wtedy wydostająca się szczelinami woda rozlewa się i bardzo szybko zamarza. Pęknięcie jest najczęściej wybrzuszone, intensywnie niebieskiej barwy, z wyraźnie widocznymi białymi szczelinami. Obszar wokół takiego wybrzuszenia jest pokryty trzaskającym pod stopami lodem.
...Zbudził mnie wiatr targający okiennicami. Długo jeszcze wylegiwałem się w ciepłym śpiworze zanim zdecydowałem się rozpalić w wygasłym piecu. Dziś jak zwykle na śniadanie musli z mlekiem i chleb z serem. Wybrałem się na krótką wycieczkę. Daleko niestety nie doszedłem. Zaczęły mi marznąć ręce i nogi, wiatr przeszywał na wskroś ocieplacz
na głowie. Nie było rady, musiałem się wycofać.
...
Zobacz zdjęcia:
Rosja
Rosja - wybierz obszar, który cię interesuje:















































moje strony to Abagór /Nowokuznieck
Bozena szczecin
bozena, 2008-07-14 14:26:36