Otwarcie szlaku w Tyrolu
Otwarcie szlaku w Tyrolu


Marcin Kacperek2006-05-12 10:46:39
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
Peter Habeler, który jako pierwszy w 1978 r. wraz z Reinholdem Messnerem zdobył Mount Everest bez butli tlenowej.
Do celu wędrowaliśmy malownicza ścieżką, mijaliśmy hale pasterskie, wspinaliśmy się na "schody" skalne, wędrowaliśmy pod granią Haidachstellwand i szczytem Rosskopf w kierunku Grubascharte. Na Schafsteigsattel odpoczęliśmy chwilę przed atakiem szczytu - Rofanspitze (2259 m n.p.m.). U celu roztoczyła się przed nami piękna panorama Alp. Ponieważ było nas około 50 osób, na wierzchołku zrobiło się trochę ciasno bo każdy chciał dotknąć krzyża i popatrzyć na daleki horyzont. Warto było.
Wędrówka na Rofanspitze i z powrotem trwała w sumie 4 godziny. Nie była bardzo wyczerpująca, a dostarczyła niezapomnianych wrażeń i widoków. Jest świetnym pomysłem na jednodniową krajobrazową wycieczkę rodzinną, ale uwaga, w najwyższych partiach leżał jeszcze śnieg i marsz był nieco utrudniony.
Jednak nie tylko rodzice z dziećmi znajdą tu coś dla siebie. W tej okolicy, na północnych zboczach Hochiss, który jest najwyższym szczytem Rofanu, znajdują się atrakcyjne tereny wspinaczkowe, gdzie można spróbować swoich sił w tej dziedzinie sportu.
Tego samego dnia wieczorem, uczestniczyliśmy w kolacji galowej na pokładzie statku MS TIROL, połączonej z rejsem po jeziorze Achensee, największym, długim na 9 kilometrów jeziorze w Tyrolu. Natura zapewniła piękne widoki, firma Swarovski Kristallwelten zadbała o niezapomniane wrażenia estetyczne, załoga statku o komfortowy rejs i doskonałą kuchnię a nasi organizatorzy o muzykę. Trudno było się pożegnać.
Ostatniego dnia obudził nas deszcz.
Na szczęście wypogodziło się na czas naszych, w moim przypadku pierwszych, prób gry w golfa. Instruktor bardzo się starał nam pomóc ale mi najlepiej wychodziło kopanie trawnika kijem. Może nie mam do golfa talentu bo niektórym z nas udawało się całkiem nieźle wybić piłkę ;-) (np. do pobliskiego lasu). W hotelu Wiesenhof zjedliśmy obiad i wyruszyliśmy w drogę powrotną do Monachium. Po drodze odwiedziliśmy jeszcze malowniczy zamek Tratzberg w Stans, gdzie dotarliśmy małym pociągiem. Niestety nie starczyło nam czasu na dokładne zwiedzenie zamku
Wnioski z tego pobytu są bardzo pozytywne. Piękne okolice, obsługa turystyczna przygotowana do tego, aby spełniać życzenia gości z uśmiechem. Wszędzie można rozmawiać po angielsku i często (!) po polsku, bo w wielu restauracjach i schroniskach pracują Słowacy.
Lokalne władze dbają o możliwości aktywnego wypoczynku o każdej porze roku. Zimą można uprawiać narciarstwo, w Pertisau - biegowe, w pobliskim Achenkirch - alpejskie, a ponad Maurach są duże możliwości dla amatorów tur narciarskich. Latem znajdziemy tam trasy rowerowe, rejony wspinaczkowe, pola golfowe, piękne trasy pieszych lub konnych wycieczek oraz jezioro ze wszystkimi związanymi z wodą atrakcjami.
Suma wrażeń z pobytu pozwala na stwierdzenie, że okolica Achensee to doskonały cel rodzinnego wyjazdu, a także atrakcyjny przystanek dla osób podróżujących samochodem np. z Polski do Włoch przez przełęcz Brenner.
Aga Tomasiak
Zobacz zdjęcia:
Austria
Austria - wybierz obszar, który cię interesuje:














































