LODY NA OSTRO
LODY NA OSTRO


Marcin Kacperek2006-05-10 17:14:07
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
zwierzętami i byłem gotów bez cienia żalu porzucić moje trofeum. Marek nie dopuścił do tego i z gospodarską zapobiegliwością zaofiarował, że odrąbie łopatką czekana czyste rożki od kości z resztkami mięsa. - Rób co chcesz. - w lekkim powiewie znowu poczułem koziołka i było mi wszystko jedno. Rożki trzymały się mocno, Marek uzbrojony w czekan i alergię rąbał zaciekle, a mięsko pryskało na prawo i lewo, na co żaden z nas nie zwrócił wtedy uwagi. Zdaliśmy sobie z tego sprawę później, kiedy już siedzieliśmy w samochodzie, a rożki zawiązane w siedemset toreb foliowych leżały w bagażniku. Ciągle było czuć i nawet Marek, pozbywający się uczulenia miał poczucie dyskomfortu. W nagłym przebłysku spostrzegawczości zdałem sobie sprawę skąd wzięły się oleiste smugi na jego bezrękawniku puchowym i dlaczego jego plecak, który stał otwarty tuż koło miejsca oddzielania rożków od czaszki musi mieć wyraźny zapach. Toreb foliowych było już niewiele, ale jakoś znaleźliśmy umożliwiający podróż sposób zapakowania ubrania zdjętego z Marka do plecaka, a plecaka w folię.
Fatalny koziołek wisi u mnie na ścianie już od dawna i oczywiście nie wpływa na zapach w mieszkaniu, ale wciąż nie odważyłbym się podnieść go pod nos. Jest to bolesne, bo bardzo nie lubię, kiedy lęk steruje moim życiem.
Wyjeżdżając z doliny zaglądamy do sklepiku gdzie pytaliśmy o ostrza. Wdajemy się w rozmowę ze znajomym już sprzedawcą i dowiadujemy się, że po pierwsze, wbrew informacji przewodnika, a zgodnie z naszymi przypuszczeniami Rain Man miał już przejścia klasyczne i po drugie, wbrew naszym przypuszczeniom i wbrew przewodnikowi Rodeo zostało pokonane. Jeden z czołowych lokalnych wspinaczy (i autor naszego przewodnika) zainteresował tym projektem Roberta Jaspera - jednego z najlepszych wspinaczy mikstowych na świecie i rok przed naszym pojawieniem się pokonali Rodeo w rewelacyjnych warunkach, tworząc jedną z najtrudniejszych dróg w Austrii.
Wstępujemy jeszcze do sklepu, aby kupić kolejną butelkę promocyjnej whisky i oddalamy się na dobre, jak zwykle w takich sytuacjach planując powrót i kolejne przejścia w okolicy. Może wrócimy, ale to będzie już zupełnie nowa historia.
Zobacz zdjęcia:
Austria
Austria - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj






























