Strona główna » Chiny » CZAS PRZESZŁY NIEPOKONANY

CZAS PRZESZŁY NIEPOKONANY
Północna ściana Kongur Shan, Chiny. Lato 1999


CZAS PRZESZŁY NIEPOKONANY

Góry, Skały, Wulkany, Doliny ...
Wytrawny wojażerWytrawny wojażerWytrawny wojażer Marcin Kacperek
2006-05-10 16:48:26
Wyświetlono razy (ostatnio: )

góry. Ratować nadzieje. Przeszliśmy poręcze założone przez drugi zespół, sztukowane starymi linami zostawionymi przez Japończyków i naparliśmy dalej. Chwilowe przejaśnienie, które wykorzystaliśmy do startu, skończyło się nad poręczami. Nie bacząc na to, pokonaliśmy stromy uskok seraka, odcinek grani i lawiniaste pole śnieżne (ja bałem się bardziej, a Krzyś mniej). Po przejściu pola, we względnie bezpiecznym miejscu założyliśmy obóz drugi. Byliśmy na wysokości pięciu tysięcy sześciuset metrów. Około stu pięćdziesięciu metrów dzieliło nas od miejsca, w którym japońska grań wrasta we właściwą ścianę północną.

Był już jedenasty sierpnia i nasze chińskie wizy traciły ważność za dziewięć dni. Nawet przy najbardziej optymistycznych założeniach nie dało się już stworzyć scenariusza, w myśl którego mielibyśmy wejść na szczyt. Było po prostu za późno. Ta refleksja nie była zaskoczeniem, bo cały czas zdawaliśmy sobie sprawę, że posuwamy się zbyt powoli. Mimo tego chcieliśmy wyjść jak najwyżej.
Śnieg padał całą noc, którą spędziliśmy w obozie drugim. Opad uspokoił się trochę dopiero koło jedenastej w południe, kiedy to ubraliśmy się, aby pójść do góry. Przygotowania zajęły nam około godziny, podczas której zaciągnęło się znowu. Widoczność spadła do mniej więcej piętnastu metrów. Posiedzieliśmy chwilę przed namiotem w nadziei na przejaśnienie. Bez skutku.

Musieliśmy zejść. Wczorajsza groźba lawin uległa tylko spotęgowaniu i zwiększała się z każdą godziną opadu. Daliśmy znać do bazy, że zaczynamy schodzić i że jest to koniec naszych działań na Kongurze.
Schodziliśmy lawiniastymi stokami i tym razem Krzyś bał się bardziej, a ja mniej. Przeciwnie niż w drodze w górę. Po raz kolejny ujawniła się przedziwna dynamika naszego współdziałania. Byliśmy w pewien sposób zsunięci w fazie. Zawsze kiedy brakowało mi werwy, bałem się lub byłem przygnębiony, Krzysiek był w stanie mnie rozgrzać. I odwrotnie, jego słabe chwile zbiegały się z moimi wyżami mentalnymi.

W zejściu było niezbyt różowo - pokonywaliśmy znane odcinki unikając znanych zagrożeń, ale świadomość, że robimy to po raz ostatni, przeszkadzała. Tak głupio byłoby, gdyby teraz coś się stało. Byliśmy na trawersie-mordercy. Rwałem do przodu najszybciej jak mogłem i w pewnym momencie wspinający się moimi śladami Krzysiek odezwał się - Ależ walisz susy. - Spojrzałem na niego i uśmiechnąłem się - W materii odwrotów możesz na mnie liczyć.

Taka jest moja pamięć o Kongurze. Bardzo osobista i oczywiście nie cała, bo z oczywistych względów pominąłem tu pewne wątki. Nie wszedłem tu w opisy bazowych pogwarek i opowieści, nie przedstawiłem budujących się przyjaźni i zażyłości. Nie usiłowałem nawet opisać wyprawy tak, jak widzieli ją inni uczestnicy. Dla każdego z nas było to odmienne doświadczenie i niemożliwe jest, abyśmy pamiętali je choćby podobnie. Daty będą u wszystkich takie same, fakty podobne, ale przecież i jedne, i drugie są zaledwie szkieletem dla uczuć i refleksji.

Mam zamiar znowu zmierzyć się z tą górą. Mądrzejszy o tegoroczne doświadczenie i lepiej wiedzący, czego chcę. Chcę nowej drogi zrobionej przez dwóch ludzi w stylu alpejskim. Chcę przyjść pod trzy kilometry lodu i skały tworzące północną ścianę Kongura i wejść na nią tak, jak wchodziłem na wszystkie inne ściany w moim życiu. Krzysiek chce tego również. To od takich pragnień zaczynają się najpiękniejsze przygody.

Strona:  1  2  3  4  5  6  7  8  9  [10]
Oceń ten artykuł:

Dodaj komentarz >>


CZAS PRZESZŁY NIEPOKONANY CZAS PRZESZŁY NIEPOKONANY CZAS PRZESZŁY NIEPOKONANY CZAS PRZESZŁY NIEPOKONANY CZAS PRZESZŁY NIEPOKONANY
Zobacz zdjęcia: Chiny

Chiny - wybierz obszar, który cię interesuje:

 Chiny - relacje i reportaże Zobacz zdjęcia: Chiny - filmy z wakacji Chiny - porady i wskazówki Zadaj pytanie na temat tego kraju
Chiny - szczepienia, porady zdrowotne Chiny - kuchnia, potrawy, alkohole Chiny - kultura, obyczaje, zabytki Chiny - pogoda, temperatura, klimat


Odyssei Forum Podr�nika







Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres:
Odyseusz 2007 Mongolia

Społeczność Odyssei.com
Zobacz, kto był już w tym kraju










  + Przyłącz się do naszej społeczności
  Odyssei.com forum - ostatnie posty

   Odyssei.com Forum podróżnika

  Wątpliwości? Zapytaj specjalistę!
  » Chiny

   Zostań doradcą!

  Państwa, o których mowa w artykule
  » Chiny