Zimne noce bywają już tu w lipcu. Odczuliśmy to : wszyscy zmarzli trochę tej nocy. Ranek jednak słoneczny i niebo bezchmurne. Driver nas podwozi do wulkanu, ale wsiada z nami do Uaza Munkryt. Za jakieś 300m każe nam wysiadać bo chce nam coś pokazać - prowadzi nas do jaskini w skałach.
Transasiatica 2003 cz. III
Sz2004-02-23 21:48:13
Wyświetlono razy (ostatnio: )
/>Bierzemy ich obu i przejeżdżamy przed 2 odprawy celne. Mongolska szybciej a na rosyjskiej już nie tak łatwo. Prześwietlają nam bagaż i wypytują o wszystko, ale bez większych "trzepań". Brak pieczątki AB w paszporcie Wiktora staje się przyczyna jego problemów, {a, że jesteśmy niczym muszkieterowie - one 4 all, all 4 one) staje się naszym problemem. Służbiści straszni na tej granicy i przyczepiają się do biednego witka straszliwie. Ostatecznie kończy się tym, że musi przejechać Rosję w ciągu tygodnia ( dostaje pieczątkę - tranzyt). Zasięgniemy info w Irkucku u konsula, zobaczymy co nam powie... Oby wszystko się udało i obyśmy razem kontynuowali wyprawę.
Już na terytorium Rosji bierzemy busik do Nauszek, a tam po 4h czekania wsiadamy do pociągu do Irkucka. Tym razem, większością głosów, wybraliśmy najtańszą wersję pociągu, czyli "obszczij". To tak jak "plackartnyj" tylko ludzie ciut ciaśniej upakowani. Mamy 6 łóżek na 9 osób :
1)Gocha&Młody
2)Malina&Adek
3)Tolek
4)Wiktor
5)ja
6)Zaleś&Pawlo
Pawlo okazuje się najtwardszy bo mówi że będzie czuwał. Oferuję mu pomoc jak będzie potrzebował. A pewni będzie. Plany na Bajkał jeszcze nie do końca ustalone i jasne. Wyjdzie w praniu, i samo się ustali. Właściwie to wszystko zależy od tego co zastaniemy w danym miejscu, więc planów wbiegających dalej niż na 1 dzień nie jesteśmy w stanie robić. Jutro w Irkucku mnoga spraw do załatwienia :meldunki, Witek wouczer czy pieczątkę z konsulatu, patelnia, cukier, wędka, no i bilety na powrót. Powrót wstępnie ustalamy na 8 sierpień, czyli na około 16-tego w domu. Zobaczymy czy tak się uda. Oprócz tego musimy kupić jeszcze bilety do Listwianki, bo nie ma sensu siedzieć w Irkucku dłużej niż 1 dzień. Dzisiaj po raz pierwszy od długiego czasu mamy połączenie ze światem naszymi komórkami i dostać&wysłać sma możemy. Tak więc dowiedzieliśmy się jak stoją nasze akcje na giełdzie, kto się stęsknił a kto nie itd. :)
28.07.2003
Nocka była mocno zarywana bo bagażu trzeba było pilnować. Ja miałem wachtę po Zalesiu ok. 0400. Pociąg stał 2h w nocy, ale w końcu ruszył. wytrzymałem 1,5 h na "stad by" potem Pawlo przejął stery. Postój pociągu spowodowany był wypadkiem, wykoleił się inny pociąg za miejscowością Bajkalsk. Do Irkucka dojechaliśmy z opóźnieniem 2,5h. Od razu zaczęliśmy rozglądać się za biletami i kantorami.
Witek poszedł gadać z konsulem. Źle się ta rozmowa skończyła, bo konsul kazał mu wracać do Polski, żeby sobie "kupy" nie narobił. Skład osobowy wyprawy T2003 uległ zmniejszeniu. Żal było go żegnać, bo zżyliśmy się już, na dobre i na złe:). Jedyny "+" wcześniejszego wyjazdu Witka to fakt że podreperuje zdrowie. Z Irkucka wyjechaliśmy bardzo późno. Za późno - około 19:00. Dojechaliśmy do Listwianki i szybko udaliśmy się rozbijać camp. nie było to łatwe, bo z plecakiem 25kg po górach nie przyzwyczajeni byliśmy. cdn. bo padam.
Zobacz zdjęcia:
Rosja
,
Mongolia
Rosja - wybierz obszar, który cię interesuje:













































