Ciężko jakoś wstać dziś było, ale w końcu się udało.Razem z Tolkiem doszedłem do wniosku , ze mamy superfajną ekipę. Jak już wstaliśmy (ja+Tolo) wszystko było obcykane, czyli wiadomo jak pociągi, śniadanko zorganizowane, itd. O to chodzi! Młody +Młoda załatwili sobie wizy w kilka godzin, więc jedziemy dalej w niezmienionym składzie. [jak się okazało, była to tylko niestety jednostronna korzyść]
Transasiatica 2003 cz. II
Sz2004-02-23 21:42:12
Wyświetlono razy (ostatnio: )
do nas na koniu i zaczął marudzić coś, że go nie lubimy, że nie wiedział, że chcemy dalej z nim jechać itd.
Po krótkiej dyskusji ruszyliśmy dalej w komplecie. Nawiasem mówiąc, to Malina dziś kończy 23ci rok życia. Słyszałem kiedyś, że to najlepszy wiek dla kobiety do rodzenia dzieci :'). Dojechaliśmy do ostatniego przystanku naszej wycieczki. Ostatni, ale widok bez mała nas nie powalił na kolana. Piękne duże jezioro wśród gór. Jaki się pasą, konie też... Tour guide zaproponował nam żebyśmy zakupili owcę i ją zjedli. Pomysł nas trochę przeraził, ale po naradzie i bliższym opisie jak to się ma odbyć przystaliśmy na projekt "lamb". Dojechaliśmy do rodziny Nomadów. 2 jurt, identyczne jak wszystkie inne. Nie staliśmy na miejscu nawet 2 min a tutejszy gospodarz na motorze ( jak nasza stara jawa czy cos) z synem (chyba) przywożą barana na kolanach. Zwierzę piękne, prosto ze stoku, przerażone, bo już chyba wie co je czeka. Weszliśmy do jurty usiedliśmy w kręgu , przy wejściu staje gospodarz, trzyma owieczkę. My klękamy nasz przewodnik odmawia krótką modlitwę. ... coś tam coś tam "salamelejkum". My na końcu, po jego wskazówkach, mówimy "Amen" i zwierzę poświęcone. Bardzo mi (reszcie też) się to podobało. Samo zabicie barana godne opisania. Technika i kunszt najwyższego mistrzostwa (a może to normalka - chyba tak). Jednak stoimy zszokowani skutecznością, sprawnością i szacunkiem kata dla ofiary. Kat - w very pozytywnym znaczeniu. Munkryt (jakoś tak ma na imię gospodarz) nacina owcy lekko klatkę piersiową, wkłada w owo nacięcie dłoń i zaciska aortę. Przytrzymuje jednocześnie pysk. Zwierzak umiera w 20 sek. I już mamy kolację a nie żywe stworzenie. Takie życie. Nasuwa się tu cytat : "bo w życiu trzeba być rekinem, bo zjedzą cie inne rekiny". Przy patroszeniu pomagają 3 synowie i żona. Uroda żony godna zauważenia. Piękna babeczka, mimo że czyści flaki z zawartości.
...
Zobacz zdjęcia:
Rosja
,
Mongolia
Rosja - wybierz obszar, który cię interesuje:













































