Ciężko jakoś wstać dziś było, ale w końcu się udało.Razem z Tolkiem doszedłem do wniosku , ze mamy superfajną ekipę. Jak już wstaliśmy (ja+Tolo) wszystko było obcykane, czyli wiadomo jak pociągi, śniadanko zorganizowane, itd. O to chodzi! Młody +Młoda załatwili sobie wizy w kilka godzin, więc jedziemy dalej w niezmienionym składzie. [jak się okazało, była to tylko niestety jednostronna korzyść]
Transasiatica 2003 cz. II
Sz2004-02-23 21:42:12
Wyświetlono razy (ostatnio: )
wszystkie dostępne budynki i dowiadujemy się ciekawych rzeczy. A most important z tego wszystkiego to to, że mr. Stalin zburzył większość świątyń (było 62 a jest 17) i zesłał lub zamordował 100 mnichów. Masakra. Oddajemy hołd i szacunek. Zakupiliśmy pamiątki, z kamienia głównie lub z rogu jaka. Tabakiery, figurki, suweniry jednym słowem. Super. Potem obiad. Znowu baranina z ryżem lub makaronem. No...dobre..ale jutro chininka.. jest OK. dojechaliśmy do jakaiegoś campingu nad rzeką. Miejsce jak z "the best" folderu o Mongolii : rzeka, góry, przestrzeń ogromna. Warto było 8 dni w pociągu spędzić. Naprawdę warto. Rozbiliśmy namioty , lekki rain, ale z cukru nie jesteśmy i nie straszne nam to. Mino, że rozbiliśmy się zorganizowanym campingiem poszliśmy do baru w campie. Very najs knajpa ze wszystkim czego nam trzeba, ale srednio drogo... A, że nie na tylko napiwko tu przyjechaliśmy, to bierzemy po coca-coli JheheJ. Razem z naszym tour guidem urządzamy ogólne tańce i wszyscy się cieszą. Wracamy do namiotów po setnym "ostatnim tańcu" Maliny z Tolkiem. Woda w rzece chłodna, ale niektórzy się kąpią (Adek). Plan mamy z Tolkiem. Akcja na 0600, pod kryptonimem "Naked penis" (znaczy kąpiel w rzece na golasa). No chyba damy radę. Plan jest też żeby wejść na górkę (Adek i Wiktor). Może też dadzą radę. Nawet budzik nastawiamy. Cieszy to, że wszyscy są zadowoleni (I hope so), i "miski" się cieszą. Dni pełne wrażeń zapomnieliśmy całkowicie o polskich kłopotach. Żyjemy tym co widzimy. See you in the morning.
22.07.2003
Akcja "na górkę" mimo starań niepowodzeniem się zakończyła, bo rozlewisko rzeki okazało się zbyt głębokie, szerokie i nie dało się sforsować. Kąpiel w wodzie 10-15 st nikogo z nas nie ominęła, ale było OK. [to była "zupa" w porównaniu z Bajkałem].Słoneczny ranek ku temu sprzyjał. Powoli się zwinęliśmy, ale zginął nam tour guide. Po 1,5h dojechał
...
Zobacz zdjęcia:
Rosja
,
Mongolia
Rosja - wybierz obszar, który cię interesuje:













































