• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28284
  • Porad: 18790
  • Postów: 112579
  • Tematów: 10281

Ukraina - Bieszczady Wschodnie

mach Wyświetlono: 2257 razy 2006-04-19 01:24:56
  Ocena:3.04 (112 głosów)


Ukraina - Bieszczady Wschodnie
25 – 26 III 2006
BIESZCZADY WSCHODNIE - to masyw z kulminacją Pikuja (1406 m n.p.m.) ciągnący się od Przełęczy Użockiej (889 m n.p.m.) po Przełęcz Wyszkowską (930 m n.p.m.).

www.machoney.prv.pl
www.beznazwy.xa.pl

Wiosnę postanowiliśmy przywitać w zimowych warunkach na stokach Bieszczadów Wschodnich. Wczesnym rankiem wyruszamy na przejście graniczne z Ukrainą w Krościenku. Tradycyjnie wypełniamy nikomu niepotrzebne karteczki i wjeżdżamy na podziurawione jak ser szwajcarski ukraińskie drogi. Na szczęście do Przełęczy Użockiej twardo sobie śpię i nie muszę słuchać bluzgów kierowcy…

Na Przełęczy Użockiej budka z mundurowymi. Szaro brudno i do dupy za oknem a tu jeszcze paszporty. Gdyby przynajmniej słońce zaświeciło, to ten przejaw komuny trochę w innym blasku mógłbym odebrać… na szczęście strażnicy są mili i przynajniej nie siedzą na bezrobociu.

Teraz już z górki serpentynami do Użoka. Odwiedzamy zaprzyjaźnionych gospodarzy, u których zostawiamy na ogrodzie samochód. Wręczamy im fotografie wykonane podczas ostatniej wizyty, pół roku temu. Nic się nie zmieniło, tylko gospodarz jakiś taki za trzeźwy…

Idziemy do sklepo- baru, pijemy po piwku i w drogę. Tym razem nie mamy większych problemów z orientacją w terenie. Wędrówkę utrudnia za to śnieg. Miejscami zapadamy się nawet po pas. Powoli wychodzimy z lasu na polanki a dalej na połoninę. Niestety pogoda jest fatalna. Mimo iż widoczność, nie jest najgorsza, to lodowaty wiatr utrudnia wędrówkę.

Piękne połoniny, wywiany i zmrożony śnieg. Wiatr. Lodowaty wiatr. Już wiemy, że daleko nie dojdziemy. Przed Starostyną postanawiamy zawrócić. Dalsza wędrówka nie ma sensu, a na dodatek noc na grzbiecie w takich warunkach mija się z celem. Stwierdzenie Miśka: „Zejdźmy, napijemy się wódki” przypada wszystkim do gustu i schodzimy…

Jednak co by jakaś przygoda była, trzeba skrót zrobić. Tu wykazał się kolega Pszczoła, który tak poprowadził skrót, że szlak do piwa wydłużył się o jakieś 2 godziny. Wynajmujemy od gospodarzy ten sam pokój co pół roku temu. Chyba ktoś posprzątał wreszcie kocie odchody w kącie pokoju…

Posiłek to ważna część życia każdego człowieka. Jednak to samo odnosi się do innych istot żyjących na naszym globie. Gdy Nunex wyrzucał resztki makaronu po wstrętnym „chinolu”, miejscowy pies wykonał skok jak Neo w Matrixie i już w powietrzu zabrał makaron…

Wieczór spędzamy w izbie gospodarzy susząc buty na piecu kaflowym, pijąc wódkę, jedząc świeży chleb i ciasto oraz dyskutując o zamierzchłych czasach. Jednym z tematów są wspomnienia gospodyni o wyjeździe na handel „Muchozolami” do Rumunii…

Noc mija spokojnie. Na pewno spokojniej niż gdybyśmy spali na połoninie. Czas opuścić miłe towarzystwo. Chłopaki wychodzą z założenia, że z każdego miejsca na ziemi trzeba przywieźć rodzinie pamiątkę.
Strona:  1, 2


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • diabel-1410 / 2008-05-16
    pieknie tam , mam kilka pytan- jakie dokumenty sa potrzebne do legalnego chodzenia po tych gorach ,w koncu strefa przygraniczna, ew jakie sa warunki osiedlania sie tam , tworzenia bazy, schroniska
UkrainaWybierz obszar który Cię interesuje

UkrainaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju