Podróż dookoła świata
Dookoła świata - Dalsza czesc Tybetu - część I



Justiluk2006-04-13 18:33:44
Wyświetlono razy (ostatnio: )
zostalismy wiec grzecznie przy samochodzie, gdy ekipa "samochodowa" zniknela jeszcze w swoim baraku. Czekajac na nich, odkrylismy w jednym z barakow sklepik! Wymyslajac sobie samym od glupoli ostatnich, zakupilismy jakies najtansze ciastka i stanelismy znow przy samochodzie. Gdy wszyscy jego pasazerowie sie zebrali okazalo sie, ze jednak nie jest tak rozowo, jak sie spodziewalismy: sponsor alego wyjazdu nie wyrazil zgody na zabranie nas czworga... Czech, razem z przewodniczka, ktorzy ewidentnie bardzo przejeli sie naszym losem, zaprezentowali nam tylko dwie opcje: jedna z nich bylo zabranie jednej z osob z naszego grona do najblizszej miejscowosci, zeby zorganizowala dla nas jakis trasport stamtad; i druga: ze przewodniczka, znajaca zarowno angielski jak tybetanski, pomoze nam dogadac sie z miejscowymi, zeby za rozsadna cene zabrali nas wszystkich do najblizszego miasteczka, skad - teoretycznie - mielibysy bez problemu znalezc transport do Damxiungu. Pierwsza z
Propozycji wydala nam sie zbyt ryzykowan, wiec skorzystalismy z drugiej. Niestety, rowniez ona zawiodla - panowie zyczyli sobie zdecydowanie zbyt duzo pieniedzy, jak na nasz skromny budzet. Po chwili jeepa juz nie bylo, a my zostalismy sami jak palce, tylko z miejscowymi i bez specjalnej nadziei znalezienia czegokolwiek lepszego. Na szczescie tybetanczycy okazali sie byc skorzy do negocjacji i juz po kwadransie, siedzielismy stloczeni w kabinie smieciarki (!!!), gotowi do jazdy przez zasniezona kraine. Droga okazala sie byc faktycznie ciezka: zboczenie z wyznaczonego przez slady dwoch kol szlaku grozilo wpadnieciem do rowu, jechalismy wiec wolno, a po jakims czasie snieg znow zaczal padac, co dodatkowo wszystko trudnilo (np.: nasz kierowca nie mial wycieraczek, wiec musial sie wychylac z kabiny i wycierac przednia szybe rekawem...). Majac juz niedlugi dystans do pokonania, nagle natknelismy sie na samochod w rowie i gromadke luydzi nieporadnie krecacych sie wokol niego. Okazalo sie,
...
Zobacz zdjęcia:
Tybet
Tybet - wybierz obszar, który cię interesuje:

















































