• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28284
  • Porad: 18790
  • Postów: 112579
  • Tematów: 10281

Dookoła świata - Rosja - część I

justiluk Wyświetlono: 188 razy 2006-04-11 19:01:01
  Ocena:3.08 (12 głosów)


Podróż dookoła świata
http://www.veda.com.pl/dookola

16.08.2005r.
Jedziemy – przygoda rozpoczeta… Przyjmujemy za dobry znak to, ze udalo nam sie byc samym w przedziale! – nie wyobrazam sobie tu trzech osob… Zegnalo nas tyle ludzi – plus wiele duchowo – ciekawe, co bedzie, kiedy bedziemy wracac…? Ale to dopiero poczatek. Nadal nie moge uwierzyc, ze to sie dzieje naprawde…! Staram sie byc dobrej mysli…
Pierwsza granica za nami! Jestesmy w Brzesciu – wlasnie zmieniaja nam kola w pociagu – strasznie fajna taka operacja, podnosza caly pociag! A wszedzie dookola pelno kobiet sprzedajacych rozne rzeczy: chodza po peronach, wchodza do pociagu… Niezwykla jest ich radosc – z tego, co zauwazylam nikt nic nie kupuje, a one caly czas sie smieja! Robimy postepy w plynnym czytaniu bukw, a to dopiero poczatek…

17.08.2005 r.
Juz jestesmy w Rosji. Na szczescie w Brzesciu odprawa byla “dwupanstwowa”, wiec nie budzano nas w nocy. Mamy teraz czas 2h do przodu w stosunku do Warszawy. Za 1,5h bedziemy w Moskwie…
Juz po Moskwie. Udalo nam sie dostac transsyberyjskie bilety na dzis i… po niecalych 2h w rosyjskiej stolicy jedziemy juz na Syberie! Jestesmy w przedziale 4-oosobowym, tak jak chcielismy. Poza nami jeszcze dwie kobiety – nie jest zle! Choc perspektywa 4 dni w waskim, ciasnym przedziale bez mozliwosci otworzenia okna troche nas przeraza… Ale nic to, damy rade J
Po raz pierwszy wyszlismy z pociagu podczas jego dluzszego postoju na stacji (ok. 25 minut), ktore zdarzaja sie tu co jakis czas. Wzdluz calego pojazdu porozstawialy sie babuszki (i babuszkowie? Czy po prostu chlopy…?) sprzedajace najrozniejsze rzeczy: wodke, papierosy, piwo, owoce, warzywa… Caly asortyment! My kupilismy kilka ogorkow i tutejszego nalesnika – z bardzo chrupiaca skorka i kajmakowo-orzechowym nadzieniem – strasznie slodkie, ale dobre.
Sataramy sie rozmawiac z naszymi Rosjankami, ale nie jest latwo – jednak nieznajomosc jezyka (nawet tak, teoretycznie, podobnego) sprawia trudnosci choc bywa i smiesznie, kiedy jedna z pan pokazuje nam, ze chodzi o jelenia…
Zachwycaja i zastanawiaja nas ogromne, kompletnie nie zamieszkane i nie zagospodarowane polacie ziemi – ile moznaby na tych terenach zrobic…!

Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • ziggy / 2010-01-10
    to jakis przyspieszony kurs - jak nie pisac relacji z podrozy! ble
RosjaWybierz obszar który Cię interesuje

RosjaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju