Podróż dookoła świata - Chiny część II
Gryka Wyświetlono: 397 razy 2006-04-08 15:44:58![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:2.78 (102 głosów) |
Podróż Gryków dookoła świata<br />CHINY - 07.09.2005 - 13.10.2005
www.grykapodroze.com
To znowu my... Mam nadzieje, ze nikogo nasze maile nie nudza?...:))
Kilka dni temu opuscilismy Pekin. Generalnie spedzilismy tam 5 nocy. Tak wyszlo...:) Miasto przepiekne! Okolice jeszcze bardziej! Jeszcze slowo tylko o Palacu Letnim chinskich wladcow. W ostatnim mailu nie bylo sil, zeby o tym napisac. Jedno z najpiekniejszych miejsc uczynionych ludzka reka, jaka do tej pory widzielismy. Niesamowite parki, woda, cudnie kolorowe budynki, altany, swiatynie, wodne kanaly, stawki, jezioro z malownicza wysepka - a to wszystko niesamowicie pieknie polozone; zaprojektowane i wykonane w zgodzie z natura... Cudo! Jesli cos zobaczyc w Pekinie, to z pewnoscia to wlasnie miejsce!!!
No i przede wszystkim Wielki Mur!! Robi fantastyczne i niesamowite wrazenie. Nie da sie tego widoku porownac z niczym wczesniejszym, co widzielismy... Ale powoli. Mielismy 2 podejscia... Pierwszego dnia pojechalismy w absolutnie nie turystyczne miejsce. Zero ludzi, straganow, pamiatek...Tylko dzika przyroda, wysokie i przepiekne gory dookola, zielone pola i lasy i wijacy sie graniami mur...Szczeki nam opadly!! Niestety nie mielismy najlepszej pogody, troche padalo, widocznosc sie pogorszala. Ale najgorsze w tym wszystkim bylo to, ze nie moglismy wejsc na mur!!! Ten wlasnie odcinek byl remontowany i nawet nie udalo sie na niego dostac "na lewo". Dlatego tez wrocilismy do Pekinu postanowilismy zostac jeszcze jedna noc i pojechac na Mur drugi raz. Tym razem wybralismy juz miejsce absolutnie turystyczne. Pelno wszystkiego. Oczywiscie wcale nie najtanszy bilet wstepu... Ale warto bylo!!! Pogoda piekna, widoki fantastyczne! Takze piekne gory, widocznosc na ogromne przestrzenie, gdzie przez doliny i szczyty wije sie Mur z kilkoma odnogami i kilkunastoma wiezami....! Cudo!Cudo! Bardzo nam sie podobalo, wrazania niesamowite!
W Pekinie musielismy jeszcze troche spraw pozalatwiac. Kupilism bilet do miasta w poblizu klasztoru Shaolin i popoludniem nastepnego dnia ruszlismy dalej.
Podroz kuszetkowym pociagiem w porze nocnej jest calkiem sympatyczna. Pociagi bardzo czyste, zadbane, ladne; na kuszetkach nawet czysta posciel, klimatyzacja... Bajer!! Tylko niestety zabawa znowu niezbyt tania:(( Ale coz tam!
Rano dojechalismy do duzego miasta (tutaj nawet najmniejsze miejscowosci zaznaczone na naszej mapie sa wielkosci Poznania... wiec piszac duze miasto, mam na mysli duuuuze miasto) skad szybko zlapalismy autobus do Shaolin. Po drodze zatrzymywal sie w kilku miejscach przy okolicznych, pieknych i duzych swiatyniach. My nie wchodzilismy, bo kazda atrakcja jest slono platna... Grzecznie czekalismy, az dojedziemy na miejsce.Nie bylo to straszne, bo okolica przepiekna! Kapitalne gory, na szczytach czesto pagody i swiatynie, duzo klasztorow, miejsc historycznych.
| Oceń relację |
ChinyWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju


















