Podróż Gryków dookoła świata<br />CHINY - 07.09.2005 - 13.10.2005
Podróż dookoła świata - Chiny część I


Gryka2006-04-08 15:40:48
Wyświetlono razy (ostatnio: )
www.grykapodroze.com
Jestesmy od kilku dni w Chinach !
Po wyjezdzie z Ulan Bator dojechalismy do granicy.Tam zlapalismy samochod, ktory nas zawiozl do pierwszego miasta po chinskiej stronie. Tam chcielismy kupic bilet i jechac do Datong'u, ale sie nie udalo i wyladowalismy w Jining. Piekne miasto, ale wyobrazcie sobie, jak mozna sie poruszac po kilkusettysiecznym miescie, gdzie wszystko jest w krzaczkach i nikt nie mowi po angielsku, a my nie mamy zadnych informacji???!!! Bylo wesolo! :)) Znalezlismy tani nocleg i nastepnego dnia udalo nam sie pojechac nocnym pociagiem do Datongu. W okolicach tego miasta jest przepiekne miejsce z grotami z wykutymi buddami. Cudo!!!!!!!!!!!!!!
Zrobilismy cala kupe fotek i jeszcze tego samego dnia, nastepnym nocnym pociagiem pojechalismy do Pekinu! Szok! Potezne miasto, zero orientacji, brak przewodnika... Po sporych klopotach poszukalismy calkiem niezly nocleg, kupilismy mape, zorientowalismy sie w terenie, ale zajelo nam to caly dzien i bylismy naprawde totalnie wykonczeni. Wczoraj udalo na sie zwiedzic Zakazane Miasto z Placem Tiananmen, Park Jingshan i liznac nocnego zycia na handlowych ulicach; totalnie nas ta wycieczka wykonczyla, a dzisiaj sie jeszcze dobilismy... Bylismy w parku ze Swiatynia Nieba , a potem w Letnim Palacu; generalnie kazda z tych atrakcji przewidziana jest do zwiedzania na jeden, caly dzien...:) Padamy z nog, nawet mi sie rozpadly sandaly! :)) Jutro jedziemy zobaczyc Wielki Mur!! Tez bedzie ciezki dzien. Nawet nie mamy czasu, zeby kupic cos na sniadanie...Ale mala dietka nie zaszkodzi! :))) Pojutrze opuszczamy Pekin i dalej do klasztoru Shaolin i dalej Xian z terakotowa armia.A potem zobaczymy!:))
A Chiny?? Ogromnie duzo ludzi i rowerow!!!! A praktycznie wszystkieco, co sie moze poruszac...Riksze, motoriksze, motorowery, skutery, wozki, motowozki, rowery towarowe... Wszedzie tlok i potezny smog w Pekinie; korki na ulicach i potezne zamieszania; zadnych zasad ruchu drogowego... najlepsze sa cale chmary nagle wjezdzajacych na skrzyzowanie rowerow...! Fantastyczny obrazek!:)) ale za to bardzo kolorowo, nowoczesnie, pieknie! Usmiechnieci i mili ludzie, pelno sklepow i towarow, cala masa knajpek, budek...wszystkiego! Niesamowity kontranst pomiedzy Mongolia i Chinami! Ale nie jest najtaniej; o wszystko trzeba sie mocno targowac, nawet w sklepach, gdzie wywieszone sa ceny; wszystko mozna zbic conajmniej 2 razy, a bywa, ze i 10 razy...:)
Drogie sa tez wejscia do najwazniejszych atrakcji turystycznych (a w takich tylko bylismy); wprawdzie w Datongu udalo nam sie wejsc do grot z buddami za polowe ceny na nasze dowody osobiste (niby legitymacje studenckie!!!!) ale to tylko raz...
Generalnie jest cudownie! Piekne miejsca, cudowne zabytki, fantastyczne, kolorowe i oswietlone ulice miast, dobre jedzonko w tanich restauracyjkach!! Strasznie nam sie podoba, a to dopiero poczatek!! Jestesmy wprawdzie baaaardzo zmeczeni, ale warto sie poswiecic, zeby zobaczyc te cuda!! Autentycznie jedne z najpiekniejszych miejsc stworzone ludzka reka, jakie widzielismy!
Dzisiaj tez widzielismy niesamowite obrazki! Pewnie z racji niedzieli w parkach bylo pelno ludzi, glownie straszych Chinczykow. Grali w szachy, warcaby, domino, inne ichniejsze gry; grali na przedziwnych istrumentach, tanczyli, spiewali; tanczyli tez do gry w kometke i cos jeszcze innego (ale podobnego); totalna swoboda, autentyczna zabawa, usmiechy na twarach... pelen relaks, wypoczynek, ruch... niesamowita atmosfera!
Ale jest tez druga strona Chin, mniej kolorowa i mniej pachnaca, ale o tym w nastepnym odcinku:))) Nie wiemy, kiedy sie odezwiemy :(
Zobacz zdjęcia:
Chiny
Chiny - wybierz obszar, który cię interesuje:
















































