Podróż dookoła świata - Rosja - St.Petersburg
Gryka Wyświetlono: 591 razy 2006-04-08 14:37:43![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:2.48 (99 głosów) |
Podróż Gryków dookoła świata<br />ROSJA - 19.07.2005 - 13.08.2005
www.grykapodroze.com
Jestesmy w St.Petersburgu!:) Przyjechalismy pociagiem z Litwy zgodnie z planem - dosyc wczesnie rano. Miasto przywitalo nas ulewnym deszczem. Na domiar zlego dalismy sie zrobic miejscowym konikom, u ktorych wymienilismy troche dolarow. Pierwsze doswiadczenie w Rosji... No coz? Trzeba bylo wzmocnic czujnosc!
Od naszego gospodarza z HospitalityClub mielismy dokladne namiary jak i czym dojechac na odpowiednia stacje metra, gdzie mial na nas czekac. Po malych klopotach orientacyjnych wydostalismy sie z dworca kolejowego do metra, a potem juz poszlo gladko:) Z Maxem spotkalismy sie w umowionym miejscu. Po kilkunastu minutach spaceru przez park, a potem koszmarnie wygladajace blokowiska, dotarlismy totalnie przemoczeni do jego malenkiego mieszkania. Jeden maly pokoj, przedzielony jeszcze na dwie czesci, mala kuchenka i malutka lazienka. Ale za to milo, przytulnie i sucho. Na miejscu poznalismy tez jego dziewczyne - Olge. Sympatyczna para! Troche zakrecona: Max myslal, ze ma talent muzyczny i czesto spiewal i gral nam swoje kawalki, a Olga - to juz osobna historia!:)
Po krotkim odpoczynku, przebraniu rzeczy i malej przekasce ruszylismy do miasta. Musielismy sie spieszyc, bo rosyjka wize mielismy tylko na 4 tygodnie, a to niezbyt wiele czasu... Do centrum ruszylismy metrem, a pozniej juz piechotka. Pokrecilismy sie po okolicy kilka godzin. Pogoda zrobila sie OK, przestalo padac, wiec mozna bylo troche polazic. Nie mielismy czasu, ani pieniedzy, zeby nawet te najciekawsze miejsca zwiedzac od srodka. Musialo nam wystarczyc to, co widac z zewnatrz:)
Zaczelismy od glownej ulicy miasta - Nevskiego Prospektu. Zobaczylismy piekny i monumentalny sobor kazanski, zimowy palac z Ernitazem i skrzydlatym pomnikiem Aleksandra Wielkiego i ogromny palac admiralicji. Wielkosc i bogactwo tego wszystkiego robilo na nas niesamowite wrazenie. Potem odkrylismy sobor Izaakijevskij, gdzie za 120 R wdrapalismy sie na wieze i moglismy z gory obejrzec najblizsze okolice miasta. Po skromnym obiadku w ulicznej budce przeszlismy mostem dworcowym na druga strone rzeki Nevy. Znalezlismy sie w okolicy uniwersytetu na wyspie Vasilewska. Pieknie zadbane i odrestaurowane miejsce. Palace, pomniki i cala masa innych fantastycznych budowli. Powoli zaczelismy opadac z sil... Spore tempo, coraz wyzsza temperatura, miejski tlok i spaliny w powietrzu... Ale zebralismy sily i dalej:) Przez kolejny most (Birzevoj) doszlismy do twierdzy Pietrpavlovskaja. Cudne miejsce! Po drodze widzielismy jeszcze kilka mlodych par, ktore w super luksusowych limuzynach podjezdzaly na nevskie nadbrzeze na sesje fotograficzne:) Przed twierdza, na rzecznej plazy odbywal sie akurat konkurs rzezb w piasku. Niesamowita sprawa! Zamki, palace, ludzkie twarze, zwierzeta!:) Misterna i piekna robota! A sama twierdza? Ogromna i piekna - jak wszystko w Petersburgu!:) Mury, dziedzince, prawoslawny sobor, piekny park...
| Oceń relację |
RosjaWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju























