Dzień piąty – 23.10.1987 – piątek
W śniegach pod Sziszipagmą - dzień piąty

JK2006-04-08 12:06:16
Wyświetlono razy (ostatnio: )
W nocy odwiedzili nas chińscy żołnierze. Nikt się nie zorientował, skąd się wzięli. Nie było widać żadnego pojazdu. Każdy z nas dostał bułkę. Przyszło ich kilku. Pokazaliśmy nasze dokumenty, wśród nich po chińsku napisaną rekomendację informującą, że jesteśmy grupą naukową z Towarzystwa Nauki o Ziemi i prosimy o pomoc, gdybyśmy jej wymagali. Niestety Chińczycy wcale się tym nie przejęli i tylko tyle dowiedzieliśmy się, że „pomogą nam jutro”. Po rozdaniu bułek i dokładnym obejrzeniu wszystkich zniknęli w ciemności nocy. Więcej już o nich nie usłyszeliśmy.
Dziś Maciek pytał mnie, czy dużo myślę o domu. Tak, sporo myślę, ale nie tyle, ile można byłoby się spodziewać. Myślę o Warszawie niewspółmiernie rzadko w stosunku do tego, jak absorbują mój umysł sprawy bieżące. Tam, w domu, wszystko najprawdopodobniej układa się pomyślnie i normalnie. Teraz spokój i przyszłość tego domu tutaj, w wysokich górach jest narażona na szwank. Gdybym stąd nie wrócił, to pozostawiony w dalekiej Polsce dom nie byłby już nigdy taki jak przed moim wyjazdem. Muszę się stąd wydostać bez szwanku, aby ten dom mógł pozostać takim samym bezpiecznym schronieniem dla nas wszystkich, jakim dotąd był. A więc muszę myśleć, szukać, kombinować sposobu na wyrwanie się ze śnieżnej pułapki, jak Kaj z objęć Królowej Śniegu, z zasadzki, którą sam sobie napytałem.
Moje myśli znów uporczywie obracają się wokół spraw ostatecznych. Natrętnie prześladuje mnie obraz naszej gromadki wyruszającej przez płaskowyż w stronę nepalskiej granicy. Ustajemy, przysiadamy, zamarzamy. Droga zaznaczona podobnymi do kamieni milowych ciałami nierozważnych Polaków... Przypominam sobie Tybetańskie Koło Życia przedstawiane na ścianach wielu klasztorów. Jak ono się ma do mego dotychczasowego życia, którego kres może nadejść lada dzień, a będzie on podobny do zdmuchnięcia przez wiatr lekko tlącego
...
Zobacz zdjęcia:
Tybet
Tybet - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj


























