Dzień piąty – 23.10.1987 – piątek
W śniegach pod Sziszipagmą - dzień piąty

JK2006-04-08 12:06:16
Wyświetlono razy (ostatnio: )
z matki i ojca, jest masą gotowanego ryżu i grysiku, rzeczą nietrwała, podlegającą zużyciu, połamaniu, zgnieceniu, zniszczeniu, do której dołączone jest jego poznanie.
Samannaphalasuttam przekład Hanna Borkowska
Pogrążeni jednak w smutku, mając poczucie zagrożenia życia, dalecy jesteśmy od spokojnej medytacji czy kontemplacji losów ludzkich – naszych losów. Dalecy jesteśmy od buddyjskich prostych ideałów, zbyt pogrążeni w lęku o własną egzystencję. Codzienne ocieranie się o wyobrażenia końca naszych dni, w sytuacji gdy wszyscy jesteśmy jeszcze młodzi i wyruszyliśmy przepełnieni duchem zdobywców czy odkrywców, nie pozwala zbliżyć się do owych spokojnych i pogodzonych z losem, buddyjskich ideałów. A jakie one są? Wypada przypomnieć choćby najprostsze:
Gdy umysł jest harmonią,
to i świat jest harmonią.
Nic nie jest rzeczywiste, niczego nie brakuje.
Nie przywiązując się do rzeczywistości,
nie grzęznąc w próżni,
nie jesteś ani świętym, ani mądrym, tylko
zwykłym człowiekiem, który dokonał dzieła.
* * *
Moje codzienne zajęcia są zupełnie zwyczajne,
ale pozostaję z nimi w całkowitej harmonii.
Nie przywiÄ…zujÄ™ siÄ™ do niczego, nie odrzucam niczego,
nie istnieją przeszkody ani sprzeczności.
Kogo obchodzÄ… bogactwa i zaszczyty?
Nawet najlichsza rzecz błyszczy.
Jak cudownie i fantastycznie jest
znosić drwa i czerpać wodę!
Pang Yun, przekład Andrzej Szuba
Wiele czasu spędzam na rozmowach z Tybetańczykiem Tommym – przewodnikiem nieżyczliwych Szwajcarów, których mikrobus tkwi zasypany obok naszego. Jest on człowiekiem wykształconym, głęboko przywiązanym do tradycji. Od niego usiłuję dowiedzieć się, jakie mamy szanse na wydostanie się z tej matni. Twierdzi on, abyśmy cierpliwie czekali, „a na pewno jakoś uda się
...
Zobacz zdjęcia:
Tybet
Tybet - wybierz obszar, który cię interesuje:













































