Dzień trzeci – 21.10.1987 – środa
W śniegach pod Sziszipagmą - dzień trzeci

JK2006-04-08 12:03:57
Wyświetlono razy (ostatnio: )
się cierpliwością, religijnością, współczuciem, pilnością i elokwencją. Ci ze strony matki płoną zaś żądzą, gniewem i zachłannością. Są przy tym gadatliwi, silni, odważni, zajadli, porywczy, rozrzutni i śmiali.
Nasza grupa spotykała dotąd życzliwych Tybetańczyków. Trafiliśmy w Lhasie na bunt przeciwko Chińczykom i ich restrykcyjnym zarządzeniom wobec miejscowej ludności. Zazwyczaj Polacy w sytuacji, gdy mają do czynienia z ciemiężeniem słabszego narodu przez silniejszy, opowiadają się po stronie tego pierwszego. To nasza narodowa tradycja. Poza tym (z pewnymi wyjątkami) jesteśmy zdecydowanie przeciw komunie. A jednak...
Sam widziałem na targowiskach bębenki dhamru wykonane z odpiłowanych wierzchołków czerepów ludzkich czaszek. Do tego ozdobne krajki z bogatym haftem i już bębenek taki można postawić w gablocie z turystycznymi trofeami. A przecież można jeszcze dokupić wąskie trąbki wykonane z ludzkich piszczeli oprawione na końcach, dla ozdoby, w srebrzysty metal. Można dokupić wreszcie paciorki (czy też „różaniec”) wykonane również z ludzkich kości. Brr... okropne...
Może więc jest zapotrzebowania na „takie materiały” do robienia turystycznych pamiątek?
Wszystkie te i podobne rozmyślania powodują, że jestem coraz dalszy od chęci zawrócenia i szukania schronienia wśród tutejszych wieśniaków. Pozostanę z grupą, nawet jeśli miałbym pozostać gdzieś tam przy drodze.
W ciągu dnia wyszukujemy wszystkie możliwe, zbędne przedmioty, które mogą służyć jako paliwo. Dawno już skończyły nam się wody toaletowe i teraz palimy koło autobusu małe ognisko. Z naszego autobusu, który tak naprawdę jest jeżdżącym wrakiem, wymontowujemy wszystkie deszczułki i inne drewniane części wyposażenia kabiny pasażerskiej. Jest tego jednak niewiele i ogień pożera te szczątki bardzo szybko. Jeszcze godzina, dwie i ognisko przestanie się palić. Co dalej
...
Zobacz zdjęcia:
Tybet
Tybet - wybierz obszar, który cię interesuje:
















































