Strona główna » Tybet » W śniegach pod Sziszipagmą - dzień drugi

Dzień drugi – 20. 10. 1987 – wtorek

W śniegach pod Sziszipagmą - dzień drugi

Wycieczki, Zwiedzanie ...
Zapalony wędrowiecZapalony wędrowiec JK
2006-04-08 12:02:11
Wyświetlono razy (ostatnio: )

z plastyk i chowamy. Na razie nie mamy paliwa aby upiec mięso. Resztki wody kolońskiej zebranej od wszystkich uczestników podróży dawno już zużyliśmy na przygotowanie herbaty. Nasi cudzoziemscy współpasażerowie z politowaniem patrzą na krzątaninę Polaków. Nie chcą uczestniczyć we wspólnych przedsięwzięciach. Są przekonani, że lada moment zza wzgórz pojawi się ekipa ratunkowa i nas wszystkich ewakuuje. Polacy, mający za sobą doświadczenia z komuną, wiedzą jak ważny jest dla władz los kilkunastu osób czy też kilkunastu tysięcy ludzi, szykujemy się więc do walki o przetrwanie.
Szwajcarzy, z którymi z pewną niechęcią rozmawiam, ludzie dobrze znający góry, tłumaczą mi, że jeśli jakiś turysta wyruszył z punktu A i nie dotarł na czas do punktu B, to powinien spokojnie czekać na pomoc. Pomoc dla nas na pewno jest już w drodze. Dlatego należy z ufnością się jej spodziewać. Szkoda tylko, że jesteśmy na zbyt dużej wysokości, gdyż inaczej na pewno przyleciałyby po nas już dawno helikoptery. Ta argumentacja nie przekonuje mnie jednak. Zbyt dobrze wiem, jak działa tutejszy system.
Robię kilka kroków obok autobusu, aby za nim wysikać się. Każdy krok stawiam tak, jakbym do podeszew miał przywiązane ołowiane sztaby. Nawet otwarcie suwaka w spodniach jest wysiłkiem. Mocz, który oddaję jest brązowy. To oznaka jego nadmiernego zagęszczenia. Jest niedobrze. Muszę koniecznie pomówić o tym z Maćkiem, który jako lekarz zrozumie moje zaniepokojenie. Trzeba to jednak zrobić dyskretnie, aby nie wywołać paniki. Na razie jednak muszę wejść do środka i czym prędzej się położyć. Będzie to możliwe, gdyż większość osób wyległa z autobusu, aby się rozejrzeć. Rozciągam się wzdłuż pustych siedzeń. Usiłuję zasnąć ale sen nie przychodzi. Przed oczami stają mi obrazy sprzed kilku dni, kiedy to pełni ufności i zapału wkraczaliśmy do Tybetu.
Po ponad dwudziestu tysiącach kilometrów ...

Strona:  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  [17]  18  19  20  21  22  23  24  25  26  27  28  29  30  31  32  33  34  35  36  37  38  39  40  41  42  43
Oceń ten artykuł:

Dodaj komentarz >>



Zobacz zdjęcia: Tybet

Tybet - wybierz obszar, który cię interesuje:

 Tybet - relacje i reportaże Zobacz zdjęcia: Tybet - filmy z wakacji Tybet - porady i wskazówki Zadaj pytanie na temat tego kraju
Tybet - szczepienia, porady zdrowotne Tybet - kuchnia, potrawy, alkohole Tybet - kultura, obyczaje, zabytki  FajnaOferta - wycieczki, last minute Tybet - pogoda, temperatura, klimat



Odyssei Forum Podró¿nika






Kraj/region: Transport: Rodzaj wyjazdu: Wyjazd od: Wyjazd od:




Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres:
Odyseusz 2007 Mongolia

Społeczność Odyssei.com
Zobacz, kto był już w tym kraju










  + Przyłącz siÄ™ do naszej spoÅ‚ecznoÅ›ci
  Odyssei.com forum - ostatnie posty

   Odyssei.com Forum podróżnika

  WÄ…tpliwoÅ›ci? Zapytaj specjalistÄ™!
  Â» Tybet

   Zostań doradcą!

  Państwa, o których mowa w artykule
  » Tybet