Dzień drugi – 20. 10. 1987 – wtorek
W śniegach pod Sziszipagmą - dzień drugi

JK2006-04-08 12:02:11
Wyświetlono razy (ostatnio: )
piekielnym tak rozciągane i wywracane, że wy¬glądają jak niebieskie kwiaty „ut-pal".
Padma. W tym kręgu świeże rany stają się podob¬ne do wielkich czerwonych lotosów.
Pundarika. W tym kręgu piekielnym rany pokry¬wają całe ciało grzeszników. Ciało odpada od kości jak płatki wielkiego kwiatu lotosu. Ponadto rany na ich ciele są nieprzerwanie dziobane i rozszarpywane przez róż¬nego rodzaju drapieżne ptactwo o stalowych dziobach.
W moim umyśle, moim „osobistym komputerze erudyty”, przed oczami stają mi wszystkie przeczytane lektury o tej pięknej, lecz groźnej krainie, która teraz nas więzi. Oczywiście jej mieszkańcy wyobrażenia piekieł dostosowali do swej rzeczywistości. Pewnie dlatego mają tak wiele zimnych piekieł. Po naszych dotychczasowych doświadczeniach z mrozami ścinającymi powietrze nocami w naszym autobusie, pewnie te wyobrażenia piekieł są jak najbardziej adekwatne.
Wszyscy jesteśmy w hipoksji, czyli niedotlenieniu, co jest związane ze znaczną wysokością, na jakiej utknęliśmy. Od kilku dni doświadczamy wszyscy już jej skutków. Warunki panujące na znacznej wysokości wywołują w organizmie człowieka szereg ważnych zmian w biochemii organizmu ale również zachowaniu. Wysokość definiujemy za pomocą podanej skali: duża (2438–3658 m), bardzo duża (3658–5487 m) i niezwykle duża (5500 m i powyżej). Człowiek jednak chodził w wysokie góry od bardzo dawna. W austriackich Alpach, na wysokości 3210 metrów, odkryto przed laty mumię myśliwego, który żył w erze neolitycznej (2800–2600 lat p.n.e.). Myśliwy był dobrze wyposażony na przeprawę przez góry; miał odpowiednie ubranie i zapas jedzenia. Prawdopodobnie zmiana aury zaskoczyła go i w efekcie zamarzł. Przez następne tysiące lat tkwił w lodowcu. Dziś wiemy, że poza mrozem i nagłą zamianą pogody w górach najbardziej niebezpieczne jest niedotlenienie. To może wystąpić już na wysokości
...
Zobacz zdjęcia:
Tybet
Tybet - wybierz obszar, który cię interesuje:












































