English  |
Odyssei.com - strona głównaOdyssei ZDROWIEOdyssei POGODAOdyssei KUCHNIE ŚWIATAOdyssei KULTURA ŚWIATAOdyssei KOCHAM GÓRYOdyssei GMINY POLSKIEOdyssei VIDEOOdyssei WYCIECZKIOdyssei Tanie LatanieOdyssei PRACA ZA GRANICĄOdyssei FORUM
Odyssei.com - strona główna
Szukaj


Strona główna » Tybet » W śniegach pod Sziszipagmą - dzień pierwszy

Dzień pierwszy – 19.10.1987 – poniedziałek

W śniegach pod Sziszipagmą - dzień pierwszy

Wycieczki, Zwiedzanie ...
Zapalony wędrowiecZapalony wędrowiec JK
2006-04-08 11:59:35
Wyświetlono razy (ostatnio: ) Rating 5/5Ocena 4.50 z 5.00. 10 głosów oddanych

Nic nie zapowiadało nadejścia tragedii. Od Tingri, ostatniego miejsca pobytu w Tybecie, do Njalam, leżącego na granicy tybetańsko-nepalskiej dzieliło nas już tylko sto czterdzieści kilometrów. Wstaliśmy, podobnie jak w ciągu ostatnich dni, o godzinie szóstej rano. Wyjazd miał nastąpić kwadrans później – stąd pośpiech i krzątanina. Na dworze jeszcze szaro. W wojskowej kwaterze, która jest w tej okolicy jedynym schroniskiem dla trampów, słaba żarówka z trudem pozwala rozpoznać i pozbierać ubrania i przybory toaletowe. Zjadam ostatnią bułkę, kupioną przed dwoma dniami w miasteczku, zużywam resztkę mleka w proszku, pozostaje mi połowa opakowania masła kokosowego. Jutro już mamy być w Nepalu, gdzie jedzenie jest wspaniałe, więc chyba tę resztkę masła wyrzucę.
Tingri jest obozem wojskowych i tranzytowym punktem dla autobusów jadących w stronę Nepalu. Leży na wysokości pięciu tysięcy metrów. Ten szlak jest otwarty od kilku miesięcy, ale z powodu kolejnej fali niepokojów w Tybecie, nasz autobus jest jednym z ostatnich podążających w kierunku granicy.
Pośpiech i krzątanina, to pojęcia niezbyt pasujące do naszych zachowań na tej wysokości. Nasz niewielki dobytek, rozłożony przy wczorajszym zakwaterowaniu, musi być tak poukładany w plecaku, aby być łatwo dostępny w czasie postojów, gdyż każdy najmniejszy wysiłek na tej wysokości jest ciężką pracą. Każda czynność męczy już po kilku ruchach. Na szczęście gotowana woda jest już naszykowana w wielkich termosach, po kilka ich stoi w każdej sypialni.
Po przełknięciu skromnego śniadania i spakowaniu plecaków wszyscy ciężko, głęboko i z trudem oddychamy. Cała grupa zmęczona, ale w radosnym podnieceniu zbiera się koło autobusu. Następny postój już na mniejszej wysokości i wreszcie będzie można pozbyć się dokuczliwego poczucia, że ma się na głowie stalową, zaciskającą się obręcz. Tak bowiem odczuwa się hipoksję ...

Strona:  [1]  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13
Oceń ten artykuł:

Dodaj komentarz >>

świetnie napisane, można tak się wczuć, że zabraknie powietrza :-)

north, 2006-09-01 11:37:55


Zobacz zdjęcia: Tybet

Tybet - wybierz obszar, który cię interesuje:

 Tybet - relacje i reportaże Zobacz zdjęcia: Tybet - filmy z wakacji Tybet - porady i wskazówki Zadaj pytanie na temat tego kraju
Tybet - szczepienia, porady zdrowotne Tybet - kuchnia, potrawy, alkohole Tybet - kultura, obyczaje, zabytki  FajnaOferta - wycieczki, last minute Tybet - pogoda, temperatura, klimat



Odyssei Forum Podrnika






Kraj/region: Transport: Rodzaj wyjazdu: Wyjazd od: Wyjazd od:




Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres:
Odyseusz 2007 Mongolia

Społeczność Odyssei.com
Zobacz, kto był już w tym kraju










  + Przyłącz się do naszej społeczności
  Odyssei.com forum - ostatnie posty

   Odyssei.com Forum podróżnika

  Wątpliwości? Zapytaj specjalistę!
  » Tybet

   Zostań doradcą!

  Państwa, o których mowa w artykule
  » Tybet