Strona główna » Tybet » W śniegach pod Sziszipagmą - dzień pierwszy

Dzień pierwszy – 19.10.1987 – poniedziałek

W śniegach pod Sziszipagmą - dzień pierwszy

Wycieczki, Zwiedzanie ...
Zapalony wędrowiecZapalony wędrowiec JK
2006-04-08 11:59:35
Wyświetlono razy (ostatnio: ) Rating 5/5Ocena 4.50 z 5.00. 10 głosów oddanych

Śnieg sypie obficie dużymi płatkami. Nasz przewodnik ma założony na głowę kaptur, spod którego wystaje tylko jego nos i widać oczy i usta. Śnieg oblepia go szybko, tworząc jednolity pancerz na całym ciele. Za którymś nawrotem siada w autobusie zmęczony i twierdzi, że nie ma więcej siły. Teraz na ochotnika zgłasza się Andrzej. Zapina kaptur kurtki, wciąga rękawice i wyrusza. Podobnie jak jego poprzednik musi co kilka minut wracać do autobusu, aby odpocząć. Kiedy siada bliżej mnie, cały łącznie z twarzą jest oblepiony skorupą śniegu. Widać tylko oczy, dziurki nosa i otwór, gdzie ma usta. Po odpoczynku chce nadal iść szukać drogi, ale ja głośno protestuję. Jeśli wyjdzie, niechybnie odmrozi sobie twarz i będą poważne kłopoty. On sam, będąc prawie w amoku, tego nie czuje. Trzymam go z całej siły za kurtkę. Inni przyłączają się do mojego protestu. Andrzej chce jeszcze wyjść, ale wreszcie się uspokaja. Ja zaś zapadam w sen zbliżony do letargu. Szybko nadchodzi noc.
Przez cały czas słyszę jeszcze hulający wiatr i odległe grzmoty. Setki dalekich wyładowań wydają mi się światełkami jakiejś położonej w oddali miejscowości. To mnie uspokaja. Śnię, że dotarliśmy wreszcie do tej wsi i jesteśmy bezpieczni. Upewnia mnie w tym jeszcze szczekanie psów i jakiś gwar za oknami autobusu. W poczuciu bezpieczeństwa zasypiam głęboko.

Tego dnia Mariola zapisała w swym pamiętniku:

Wyjazd o godz. 9.00. W drodze śnieg. Jesteśmy zasypani na przełęczy. Nocleg w autobusie. Zamieć.

Tego dnia Maciek odnotował w swym dzienniczku:

O 9.30 wyjazd. Zimno, śnieg mokry, okna zaśnieżone, jedna wycieraczka nie działa. Jedziemy bardzo wolno, pogoda pogarsza się w miarę wznoszenia. Pogoda pogarsza się, zawieja, brak tlenu, wyjście z samochodu na dwie minuty i pchanie kilka metrów – tragiczne, wskakujemy w biegu pod górkę z lękiem, że się nie wyrobimy. O 8. ...

Strona:  1  2  3  4  5  6  7  8  [9]  10  11  12  13
Oceń ten artykuł:

Dodaj komentarz >>

świetnie napisane, można tak się wczuć, że zabraknie powietrza :-)

north, 2006-09-01 11:37:55


Zobacz zdjęcia: Tybet

Tybet - wybierz obszar, który cię interesuje:

 Tybet - relacje i reportaże Zobacz zdjęcia: Tybet - filmy z wakacji Tybet - porady i wskazówki Zadaj pytanie na temat tego kraju
Tybet - szczepienia, porady zdrowotne Tybet - kuchnia, potrawy, alkohole Tybet - kultura, obyczaje, zabytki Tybet - pogoda, temperatura, klimat



Odyssei Forum Podró¿nika







Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres:
Odyseusz 2007 Mongolia

Społeczność Odyssei.com
Zobacz, kto był już w tym kraju










  + Przyłącz siÄ™ do naszej spoÅ‚ecznoÅ›ci
  Odyssei.com forum - ostatnie posty

   Odyssei.com Forum podróżnika

  WÄ…tpliwoÅ›ci? Zapytaj specjalistÄ™!
  Â» Tybet

   Zostań doradcą!

  Państwa, o których mowa w artykule
  » Tybet