Strona główna » Tybet » W śniegach pod Sziszipagmą - dzień pierwszy

Dzień pierwszy – 19.10.1987 – poniedziałek

W śniegach pod Sziszipagmą - dzień pierwszy

Wycieczki, Zwiedzanie ...
Zapalony wędrowiecZapalony wędrowiec JK
2006-04-08 11:59:35
Wyświetlono razy (ostatnio: ) Rating 5/5Ocena 4.50 z 5.00. 10 głosów oddanych

natura wzięła górę, a może „bakszysz” był niewystarczający? Przez jego ociąganie się później dotrzemy do Njalamu.
Wczoraj musiałem zamienić normalną kurtkę na puchową. Ostatnie dni przejazdu były coraz zimniejsze. Na przełęczach chłód był przejmujący. Co kilka godzin zatrzymywaliśmy się w pobliżu mijanych szczytów przy niewielkich kapliczkach ułożonych z przydrożnych kamieni. Prosili o to dwaj jadący z nami Nepalczycy. Miejsca te przybrane były kolorowymi chorągiewkami, skrawkami płótna i papieru zadrukowanymi modlitwami, które pozostawili tu przed nami poprzedni wędrowcy. Chorągiewki te, łopocąc na wietrze, „same się modlą”, przekazując ze szczytów w „wyższe regiony” prośby podróżnych i ich rodzin. Dekoracje te przypominają podobne, jakie widuje się w naszym kraju z okazji przenosin z parafii do parafii świętych obrazów.
Nasi dwaj Nepalczycy dołączyli w Lhasie, odkupując od nas miejsca w wynajętym autobusie, po wielu trudach i dniach oczekiwania. Ma on być zresztą jednym z ostatnich, które dostały pozwolenie na opuszczenie miasta, i dlatego wieziemy w nim przedstawicieli różnych nacji. Oni również, podobnie jak my, nie mogli się wydostać z Tybetu. Należy tu nadmienić, że Lhasa okazała się dla nas miastem pułapką. Ani wjechać tu nie można było, ani się stąd wydostać. Przez kilka dni szukaliśmy możliwości transportu do Kathmandu. Proponowano nam tylko lotnicze połączenie do Hongkongu, co było dla Polaków tak samo realne jak połączenie z międzylądowaniem na Księżycu. Kolonia nie udziela wiz Polakom. Wreszcie okazało się, że chcąc wyjechać z Tybetu, trzeba zamówić do granicy cały autobus. Będąc w sytuacji przymusowej, musieliśmy się zgodzić na takie rozwiązanie, ale zaraz potem trzeba było dla obniżenia kosztów szukać chętnych na dwie trzecie pozostałych, wolnych miejsc. Są z nami: trzy studentki ze Szwajcarii, Nepalczycy, para Finów, ...

Strona:  1  2  [3]  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13
Oceń ten artykuł:

Dodaj komentarz >>

świetnie napisane, można tak się wczuć, że zabraknie powietrza :-)

north, 2006-09-01 11:37:55


Zobacz zdjęcia: Tybet

Tybet - wybierz obszar, który cię interesuje:

 Tybet - relacje i reportaże Zobacz zdjęcia: Tybet - filmy z wakacji Tybet - porady i wskazówki Zadaj pytanie na temat tego kraju
Tybet - szczepienia, porady zdrowotne Tybet - kuchnia, potrawy, alkohole Tybet - kultura, obyczaje, zabytki Tybet - pogoda, temperatura, klimat



Odyssei Forum Podrnika







Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres:
Odyseusz 2007 Mongolia

Społeczność Odyssei.com
Zobacz, kto był już w tym kraju










  + Przyłącz się do naszej społeczności
  Odyssei.com forum - ostatnie posty

   Odyssei.com Forum podróżnika

  Wątpliwości? Zapytaj specjalistę!
  » Tybet

   Zostań doradcą!

  Państwa, o których mowa w artykule
  » Tybet