• Relacji z podrózy: 17350
  • Zdjęć: 123141
  • Podróżników: 28724
  • Porad: 18793
  • Postów: 115536
  • Tematów: 10546

Z Torunia do Olsztyna - 1993 rok

zieluk Wyświetlono: 820 razy 2004-02-07 14:38:34
  Ocena:1.85 (105 głosów)


Wycieczka odbyła się również w sierpniu, Roku Pańskiego 1993.
Wycieczka odbyła się również w sierpniu, Roku Pańskiego 1993. Kolejna wycieczka tego samego składu: Krzysiek (pseudo Bzowa), Tadeusz (ps. Ta-Sta) i ja Łukasz (ps. Bankrut). Śpimy w tym samym namiociku, w tych samych śpiworach no i poruszamy się na tych samych maszynach. Podobnie jak w wycieczce pierwszej nie każdego dnia przejeżdżaliśmy ponad 90 km. Spowodowane było to walorami krajoznawczo-turystycznymi jakimi mogliśmy się raczyć i raczyliśmy się podczas wycieczki. Zobacz ogólną trasę wycieczki.

Dzień pierwszy

pociąg Kraków-stolica kraju (wArSzAwa)-Toruń
W stolicy, krótki nocleg u cioci Tadka (rodowita warszawianka, tłumaczka z języka francuskiego! Ma ok. 40 lal , męża i córkę), o 4:00 nad ranem taxi (w stolicy są taksówki !) odwozi nas na dworzec. Rowery zostawiliśmy w przechowalni bagażu, natomiast co cenniejsze rzeczy zabraliśmy pod pachy.

Dzień drugi ok. 61 km



Toruń(0)-Złotoria(13.5)-Toruń(27)

Ten dzień przeznaczyliśmy na zaaklimatyzowanie. To widzieliśmy: Brama Żeglarska, Krzywa Wieża, Ratusz, panorama miasta, zamek Dybów raz, dwa, koś. Św. Jakuba, koś. Św. Jana-wnętrze. Krótki wypad poza granice miasta do niewielkich ruin. Mieszkamy na campingu otoczeni domkami zamieszkiwanymi przez Romów. Niebywale zręczni są mali cyganie. Salto z miejsca to dla nich "jak małe piwo przed śniadaniem" (cytat z serialu DOM).

Dzień trzeci ok. 61 km

Toruń(0)-Bieżgłowo(25)-Chełmża(42)- Papowo Biskupie(53)- Małe Czyste(57)-Chełmno(61)

No i zaczęło się. Na pierwszy ogień poszedł zamek Bierzgłowski. W CHEŁMŻY godnym zwiedzenia jest kościół Św. Trójcy z XIII-XIV w. (dawna katedra). Kolejnym punktem tego dnia była miejscowość o wdzięcznej nazwie PAPOWO BISKUPIE a tam ruiny zamku krzyżackiego z XIII w. (inne zdjęcie)oraz gotycki kościół parafialny z XIV w. W Małym Czystym uwieczniliśmy na zdjęciu znajdujący się w wiosce kościółek. Dzień zakończył się rozbiciem namiotu na polu namiotowym w nadwiślańskim grodzie CHEŁMNIE. Jest kilka zabytków godnych uwagi,(kościół dominikanów, ratusz, kościół główny)bowiem miasto zachowało średniowieczny układ urbanistyczny, a poza tym jest malowniczo położone.

Dzień czwarty ok. 37 km

Chełmno(0)-Wabcz(8)-Rudnik k.Grudziądza(37)

Dzisiejszy dzień nie był obfitujący w zabytki. W WABCZU zobaczyliśmy gotycki kościółek parafialny, najstarszy na Ziemi Chełmińskiej. Po południu Ta-Sta miał kłopoty z rozregulowaną tylną przerzutką, którą udało się naprawić dopiero nazajutrz w Grudziądzu. Dzisiejszy nocleg nad Jez. Wlk. Rudnickim. Niestety było za zimno na kąpiel, zatem rozstawiliśmy nasz namiocik obok domków kempingowywych i udaliśmy się na zasłużony odpoczynek.

Dzień piąty ok.
Strona:  1, 2, 3, 4, 5


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • M1chu / 2006-04-20
    Fajne fotki. :)
PolskaWybierz obszar który Cię interesuje

PolskaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju