Północ Polski - 2000 rok
zieluk Wyświetlono: 1182 razy 2004-02-07 14:33:42![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:2.27 (73 głosów) |
To miała to być kontynuacja wycieczki sprzed roku, bowiem w tamtym roku Paweł i ja dojechaliśmy do Malborka.
To miała to być kontynuacja wycieczki sprzed roku, bowiem w tamtym roku Paweł i ja dojechaliśmy do Malborka. W tym roku, tym razem Krzysiek i ja, postanowiliśmy dojechać pociągiem, trochę bliżej, bo do Torunia, a następnie w stronę Fromborka, a stamtąd w kierunku wschodniej granicy państwa. Niestety wycieczka zakończyła się przedwcześnie, z powodu mojej wywrotki która miała miejsce tuż za Malborkiem. To chyba wtedy naciągnąłem ścięgna Achillesa, co było spowodowane, tak mi się wydaje, zbyt mocnym napięciem sprężyn w moich pedałach SPD. Ból w nogach pojawił się, szczęście w nieszczęściu, dopiero po kilku dniach tak, że trochę kilometrów jednak przejechaliśmy
Dzień pierwszy ( 9 VIII) ok. 30 km
zwiedzanie Torunia (30)
Z Krakowa mamy pociąg kilka minut po 6:00. Przesiadka w Kutnie; lekko siąpi deszczyk, więc jest nieprzyjemnie. Na stacji Toruń Gł. jesteśmy ok. 13:30, pociąg jest i tak spóźniony. Już świeci ładne słoneczko, acz nie jest za ciepło. Do 17, wtedy to można zameldować się w PTSM-ie, kręcimy się po mieście podziwiając zabytki i niezłe dupy z dłuuuuugimi nogami. Jeżeli takie panny chodzą tu przez cały rok, to mocno zastanawiamy się nad zmianą miejsca zamieszkania. Po załatwieniu miejsca w PTSM-ie, udajemy się na Stare Miasto. Krzysiek odwiedza McDonalda, a następnie razem udajemy się na Żywca; ogródek leży o rzut beretem od Wisły. Na kolację nieśmiertelny ryż z jogurtem.
Dzień drugi (10 VIII) ok. 118 km
Toruń-Nawra-Chełmża-Papowo-Chełmno-Dln.Wymiary-Grudziądz
Cały dzień ładna pogoda, świeci słoneczko, od czasu do czasu zasłaniają je chmurki. Tuż przed wyjazdem z PTSM-u krótka rozmowa z kierownikiem o naszej wycieczce. Chwali nas za to, że jesteśmy zorganizowani. Po śniadaniu przed sklepem, po 9 wyjazd z Torunia. W miejscowości Nawra ciekawy, aczkolwiek bardzo zniszczony neoklasycy styczny zespół pałacowy do którego prowadzi aleja wysadzana starymi drzewami, kilkanaście lat temu mieścił się w pałacu punkt biblioteczny. Całość warto oglądnąć, niestety tylko z zewnątrz.
W Chełmży trafiamy na naprawę oświetlenia rynku, co sprawia, że wszystkie latarnie są włączona (jest 12 w południe). Kolejna atrakcja to ruiny zamku w Papowie Biskupim, z przełomu XIII/XIV w., gotycki z głazów narzutowych i granitu. Za Papowem zamiast pojechać asfaltem, kierujemy się za znakami szlaku czerwonego. Droga jest tam trochę kiepska, czasami kostka, czasami tylko ubita ziemia.
Chełno, widziane przez Krzyśka po raz pierwszy, a przeze mnie po raz trzeci, urzeka nas swoim pięknem. Dwa potężne gotyckie kościoły naprawdę robią wrażenie. Interesujący jest też rynek z ratuszem i fragmenty murów miejskich (bardzo dużo się ich zachowało). Szaleńczy zjazd w stronę Wisły, po którym decydujemy się pojechać do odległego o ok.
| Oceń relację |
PolskaWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju





















