• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28284
  • Porad: 18790
  • Postów: 112579
  • Tematów: 10281

Rozdział 6 - Cepry i Dolomity ( to już koniec )

mkalisz Wyświetlono: 288 razy 2006-03-27 13:24:47
  Ocena:2.99 (68 głosów)


Opis wyprawy w Dolomity <br /> <br />Rozdział 1 - ...w lipcu 1999 roku trafiłem w Dolomity... ( ale dlaczego i jak ? ) <br /><br />Rozdział 2 - Pierwsze kroki ( wcale nie jest tak źle ! ) <br /><br />Rozdział 3 - czy Dolomity leżą w słonecznej Italii ? ( pogoda mówi nie ) <br /><br />Rozdział 4 - Zdobywamy Marmoladę 3343 m. ( już wyżej nie wejdziemy ) <br /><br />Rozdział 5 - ferrata najtrudniejsza ( ale tylko w tym rejonie ) <br /><br />Rozdział 6 - Cepry i Dolomity ( to już koniec ) <br /><br />Rozdział 7 - podsumowanie i porady praktyczne. <br />
1. Przejeżdżamy znów przez Cortine d'Ampezzo. Przy okazji kupujemy bilety autobusowe do Wenecji ( ok.. 18.000 lirów). Tak czas już właśnie pomyśleć o powrocie. Na kempingu w Misurinie jest nieciekawie. Jest to raczej obskurny kemping, za prysznice trzeba płacić, nie ma kuchni itd. Jest to jednak doskonałe miejsce gdy chcemy zobaczyć grupę di Sesto.

Rano jedziemy do góry DolomitiBusem, aż do schroniska Rif. Auronzo, dalej ceprostradą ( bo tak trzeba nazwać tą szeroką drogę po której może jeździć samochód, i przewalają się tłumy turystów) do schroniska Tre Cime. Stale po lewej stronie towarzyszy nam najbardziej znany motyw górski Dolomitów Tre Cime di Lavaredo. Są to 3 ogromne skalne turnie z których najwyższa ma prawie 3000m. a wznosi się z około 2100m. Ściany północne są zupełnie pionowe i gładkie, a u góry nawet przewieszone. Są symbolem niedostępności - ale droga przez Cima Grande od północy została zrobiona już w latach 60-tych.

Naszym celem jest, ferrata zwana popularnie "drogą drabin" na Torre Toblin. Wyróżnia tą drogę, duża ilość drabin, którymi wspinamy się na szczyt w dużej ekspozycji. Ferrata wywarła na mnie spore wrażenie mimo tego, że podczas pobytu w Dolomitach znacząco uodporniłem się na wszelkiego rodzaju przepaście. Obok drabin znajdują się stare wojskowe, którymi poruszali się żołnierze w czasie wojny gdyż Torre Toblin było punktem obrony włoskiej tak jak i pobliskie Monte Paterno. Na szczycie oczywiście jest ustawiony krzyż. Okolice schroniska i wierzchołek, są niezbyt przyjemne ze względu na dzikie okrzyki, które dochodzą tu spod schroniska, jak i wydawane przez matołów, którzy przyjechali tu tylko w celu zaszpanowania, a o górach mają nikłe pojęcie ( tzw. cepry ). Wynosimy więc szybko się ze szczytu i idziemy obejrzeć sobie tunele, wykute w masywie Monte Paterno w czasie działań wojskowych w 1914-1916. I rzeczywiście znaczna cześć ferraty przechodzi przez stare wojskowe umocnienia - tak, że przydaje się latarka. Powrót do Misuriny zapewnia nam niezastąpiony DolomitiBus.

2. Ostatniego dnia górskich wędrówek wybieramy ferratę złożoną z samych drabin w grupę Cadini di Misurina, którą opisują w przewodniku jako "wielkie nieporozumienie". Docieramy jednak tylko do schroniska Fonda-Savio, gdzie wybieramy przejście Sentiero Bonacossa, ze względu na niepewną pogodę. I mamy rację kilka godzin później zaczyna grzmieć i padać ( nieciekawie by było na ferracie która jest jednym wielkim piorunochronem ). A tak zobaczyliśmy bardzo ciekawą trasę wysokogórską choć dosyć mozolną i trudną orientacyjnie, szczególnie na pierwszym odcinku.
Strona:  1, 2


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
WłochyWybierz obszar który Cię interesuje

WłochyChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju