• Relacji z podrózy: 17350
  • Zdjęć: 123141
  • Podróżników: 28724
  • Porad: 18793
  • Postów: 115536
  • Tematów: 10546

PĘTLE W OKOLICE SUDETÓW I POGÓRZA SUDECKIEGO

aam Wyświetlono: 1131 razy 2004-02-06 23:35:20
  Ocena:2.70 (197 głosów)


Po wielu wyprawach w Beskidy postanowiliśmy zwiedzić również okolice Pogórza Sudeckiego. Okazało się, że rejony Raciborza...
Po wielu wyprawach w Beskidy postanowiliśmy zwiedzić również okolice Pogórza Sudeckiego. Okazało się, że rejony Raciborza, Opawy, Krnova, czy Głuchołaz to piękne tereny, idealne dla jednodniowych, długich wypadów. Lasy, łąki i pola porastające zbocza Gór Opawskich i Jeseników, a przy tym stosunkowo mały ruch samochodowy na pewno jeszcze nie raz przyciągną nas w tę okolicę.

I wycieczka: ZABRZE - OPAWA - BRUNTAL - ZABRZE - 270 km

KRÓTKI OPIS:
Postanawiając wykorzystać wolny weekend i piękną pogodę wybraliśmy się w okolice Opawy i czeskiej części Sudetów o nazwie Jeseniki. Okazało się, że to bardzo malownicza okolica, a na drodze zawrzeć można ciekawe znajomości.

DŁUGOŚĆ TRASY:
Pętla o długości 270 km.

TRASA:
Wyruszyliśmy w drogę wczesnym, sobotnim rankiem. Ponieważ Mody akurat tego dnia dorabiał do swego studenckiego życia, to na starcie stanęliśmy we dwójkę, tzn. Fly i Mały. Zapowiadał się piękny, sierpniowy dzień. Ponieważ jednak wyruszyliśmy przed wschodem słońca, to musieliśmy przez dłuższy okres czasu jechać w kurtkach. Chłód dokuczał nam szczególnie, gdy po przejechaniu Gliwic skręciliśmy w Sośnicowicach na drogę w kierunku Rud i Raciborza.

Są to już tereny typowo rolnicze, gdzie temperatura powietrza nie jest przez całą noc podtrzymywana przez nagrzane mury budynków.

Dość malowniczą trasą dotarliśmy najpierw do Rud Wielkich, gdzie w pobliskim Buku znajduje się ośrodek treningowo-wypoczynkowy wykorzystywany przez liczne śląskie kluby, a nawet piłkarską reprezentacje Polski.

Bez zatrzymywania się przejechaliśmy następnie przez Racibórz i mając na licznikach 70 km dojechaliśmy do granicy polsko-czeskiej w niewielkiej miejscowości Sudół.

Żeby uspokoić głód zjedliśmy na granicy po bułce z naszych zapasów, ucinając sobie przy tym małą pogawędkę z polskim celnikiem. Po kolejnych 20 km dojechaliśmy do Opawy, stolicy Śląska Opawskiego. Ładne miasto i nasz pierwszy przystanek na trasie. Zrobiliśmy go w hollu supermarketu Billa.

Tymczasem słońce, które świeciło na bezchmurnym niebie już dosyć wysoko ponad horyzontem, zdecydowanie podgrzało powietrze.

W dalszą drogę ruszyliśmy już więc w krótkich spodenkach i krótkiej koszulce. Za Opawą teren coraz bardziej piął się w górę, przechodząc powoli w łańcuch wzgórz, rozpoczynających masyw Jeseników. Na przestrzeni 40 km minęliśmy najpierw Velké Heraltice, później Horní Benešov, aż dojechaliśmy do miejscowości Bruntal. Wyznaczała ona najdalej wysunięty na zachód punkt naszej pętli.

Jeszcze w Bruntalu odbiliśmy z powrotem na wschód i po przejechaniu kilku kilometrów natknęliśmy się na dwóch kolarzy w średnim wieku, którzy podążali w tym samym co my kierunku.
Strona:  1, 2, 3, 4


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
PolskaWybierz obszar który Cię interesuje

PolskaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju