• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28284
  • Porad: 18790
  • Postów: 112579
  • Tematów: 10281

KRYM 2005 - część II

michalnap Wyświetlono: 1227 razy 2006-03-07 13:10:31
  Ocena:2.40 (84 głosów)


KRYM 2005 - część II
http://www.michalnap.prv.pl/

Następny dzień poświęciliśmy na zwiedzenie Jałty i okolic. Popłynęliśmy stateczkiem do Jaskółczego Gniazda (z zewnątrz pięknie to wygląda - wewnątrz nic ciekawego), później Pałac Konferencji Jałtańskiej oraz spacer po nadmorskim deptaku i obowiązkowa wizyta w McDonald's:). Rano planowaliśmy pojechać do Wielkiego Kanionu, ale okazało się, że jedyny autobus, który tam dojeżdża jedzie przez Sewastopol!!! W takim przypadku musieliśmy (z żalem) zrezygnować z Kanionu i pojechaliśmy trolejbusem na Przełęcz Aszgarską.

Tam rozbiliśmy się w "turbazie" (podobno to jest pole namiotowe). Wysłaliśmy delegację do Ałuszty po zakupy, a pozostała częśc nas zajęła się ogniskiem i biwakiem. Rano zwinęliśmy biwak i poszliśmy na górską wycieczkę w rejon Czatyrdachu. Ukraińcy z zasady nie oznakowują szlaków w górach, więc trafiliśmy tylko dzięki opisoi zawartemu w przewodniku (polecamy przewodnik wyd. Bezdroża). Góry są naprawdę przepiękne i puste. Robią niesamowite wrażenie. Po powrocie z wycieczki wsiedliśmy do trolejbusu i pojechaliśmy do Ałuszty. Tam przenocowaliśmy i rano pojechaliśmy do Sudaku.

W Sudaku przesiedliśmy się na autobus do Koktebel. Dojechawszy na miejsce znaleźliśmy kwaterę, zostawiliśmy plecaki i pojechaliśmy do Biostancji, gdyż stamtąd można wejść do rezerwatu Karadak. Jako pierwsze wejście do rezerwatu wybraliśmy rejs stateczkiem wzdłóż wybrzeża. Niesamowite widoki!! Jako atrakcja podczas rejsu jest możliwość kąpieli w wodach Morza Czarnego (polecam!!). Stateczek dopływa do Koktebel.

Rano znowu wybraliśmy sie do Biostancji, tym razem z zamiarem pieszego przejścia przez rezerwat. Trasa jest piękna, widoki naprawdę warte zobaczenia. Jedynym minusem tej wycieczki jest fakt, że mozna wchodzić tylko z grupą i trzeba iśc za przewodnikiem (którego nic nie rozumieliśmy). A poza tym trasa jest do przejścia w 1,5godz a w grupie idzie się ok. 5godz......

Po powrocie do Koktebel spakowaliśmy plecaki i wsiedliśmy do autobusu, którym dojechaliśmy do Simferopola. Następnego dnia mieliśmy pociąg do Lwowa.... I to był koniec naszej przygody na Krymie........ Ale obiecaliśmy sobie, że jeszcze tam wrócimy - jest jeszcze sporo miejsc, które pominęliśmy....


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
UkrainaWybierz obszar który Cię interesuje

UkrainaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju