• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28284
  • Porad: 18790
  • Postów: 112579
  • Tematów: 10281

KRYM 2005 - część I

michalnap Wyświetlono: 2806 razy 2006-03-07 13:03:10
  Ocena:2.64 (101 głosów)


KRYM 2005 - część I
http://www.michalnap.prv.pl/

Zaczęło się banalnie - pomysł, zbieranie ekipy, ogólne planowanie:)
Jak już wszystko było gotowe (całe przygotowania zajęły nam 4 dni) wsiedliśmy w Poznaniu w pociąg, którym po przesiadce we Wrocławiu dojechaliśmy do Przemyśla. Tam złapaliśmy busa (2zł/os) do Medyki. Granicę przekroczyliśmy pieszo. Po kontrolach celnych, paszportowych itd. chcieliśmy opuścić przejście graniczne, ale..... natkneliśmy się na przeszkodę w postaci strajku ukraińskich mrówek:) Idąc za przykładem miejscowej ludności i widząc, że celnicy są mało zainteresowani rozwiązaniem problemu sforsowaliśmy płot na granicy:) I tym sposobem (przechodząc przez płot) znaleźliśmy się na ziemi ukraińskiej.

Dalej już bez żadnych nieprzewidzianych przygód złapaliśmy busa do Lwowa (8,5hr/os). We Lwowie bez żadnego problemu kupiliśmy bilety na ten sam dzień do Simferopola (kupiejny 72 hr/os). Zrobliśmy zakupy we Lwowie, wsiedliśmy w bardzo wygodny pociąg i ruszliśmy w stronę Krymu...

Po 26 godzinach jazdy wysiedliśmy w Simferopolu. Dzięki pomocy dziewczyny z Bytomia, którą spotkaliśmy przy kasach doszliśmy na drugi koniec miasta do kas przedsprzedazy biletow (pierwsze zetknęcie z myślą techniczną inżynierów ZSRR - kasy przedsprzedaży jak najdalej od dworca:)) gdzie kupiliśmy bilety na powrót. Potem złapaliśmy autobus do Bakczysaraju, gdzie postanowiliśmy zacząć nasze zwiedzanie Krymu

Nasza wycieczka została zorganizowana na początku września i dzięki temu wszystkie noclegi mieliśmy bardzo tanie. Jednocześnie pogoda była do zniesienia (nie było upałów), dlatego wszystkim planującym wyjazd na Krym polecamy termin wrześniowy.

Na Krymie żeby znaleźć nocleg wystarczy wysiąść z autobusu z plecakiem i zacząć się rozglądać - każdy kto się tak zachowa zostanie zasypany stosem ofert. Tak własnie zrobilismy na dworcu w Bakczysaraju i zaakceptowaliśmy ofertę noclegu za 12hr/os. Następny dzień poświęciliśmy na zwiedzenie Pałacu Chanów Krymskich i skalnego miasta Czufut-Kale (fotki w dziale galeria)

Następnego dnia opuściliśmy Bakczysaraj kierując się w stronę Sewastopola. Po drode chcielismy zwiedzić twierdzę Inkermann (rozczarowanie!!). Natomiast godne polecenia jest zwiedzenie ruin miasta Chersones Tauryski. Dzień zakończyliśmy w Bałakławie. PODOBNO jest tam piękna dzika plaża, więc chcieliśmy się tam rozbić. Doszliśmy już w nocy - przy świetle księżyca plaża była faktycznie piękna. Niestety rano okazało się że przypływa tu pełno stateczków, kłębi się tłum ludzi a nasze namioty stoją wsród strasznej ilości śmieci....... Po kąpieli w gorących wodach Morza Czarnego spakowaliśmy się i odpłyneliśmy stateczkiem do miasteczka. Stamtąd (z przesiadką w Sewastopolu) dotarliśmy do Jałty. Szukanie noclegu w Jałcie zajęło nam 10 minut (negocjacje). W końcu znależliśmy świetną kwaterę za 16hr/os.

Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
UkrainaWybierz obszar który Cię interesuje

UkrainaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju