Autostop extremalny 2 - SOLO 1996 - dzień 6- 10
Autostop extremalny 2 - SOLO 1996 - dzień 6- 10

Pawel Palasz2006-03-06 20:12:40
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Malcolm ). Z ciekawostek, dowiaduję się, że policja w Anglii pomyka sportowymi brykami i nie ma zmiłuj.
Próbuję dodzwonić się do kumpli w Londynie, ale nikt nie odbiera. Malcolm rozmawia z żoną, ale ta nie zgadza się, żebym u nich nocował (remontują mieszkanie). Tak dojeżdżamy na przedmieścia. Wysiadam otępiały i zmęczony po ostatnich przeżyciach. Jeszcze kilkanaście godzin temu piłem piwo w Amsterdamie. Teraz sytuacja jest z lekka inna. Nowy kraj, środek nocy, a tu tylko ja i mój plecak.
Na stacji benzynowej nabieram wody, idę kawałek dalej i rozbijam namiot pomiędzy drzewami.
dzień dziesiąty: Londynu
Budzi mnie hałas z pobliskiej budowy, Otwieram oczy i widzę, że słońce świeci przez tropik do środka namiotu, czyli wreszcie jest ładna pogoda. Wychodzę na zewnątrz i przeciągając się zdaję sobie do reszty sprawę gdzie jestem - kurwa, jestem w Anglii !!! -
W promieniach planetki, która niestrudzenie kopsa żaru składam co prędzej namiot, żeby jakiś Bobby się nie przyczepił. Dopiero wtedy jem śniadanie i zastanawiam się co dalej. Najpierw przydało by się skontaktować z Krzyśkiem, który mieszka gdzieś w Londynie i następnie załapać się do niego na chatę.
Próbuję iść piechotą, ale tutaj odległości są podawane w milach więc wszędzie jest o połowę dalej. Wsiadam wreszcie do metra, kupując wcześniej bilet na cały dzień. Wychodzi tyle co 3 przejazdy, a coś mi się wydaje, że w tym dziwnym kraju, a przynajmniej w tym jeszcze dziwniejszym mieście jeździć za darmo może być wyjątkowo trudno. Do takiego myślenia skłania mnie wczorajsze przejścia na granicy.
Trochę zamieszania z metrem, nieco kręcę się w kółko. Wreszcie jestem w Hackney, skąd dzwonię do kumpli, ale tam oczywiście nikogo nie ma, co było do przewidzenia zresztą. Może im wyłączyli telefon. Na wszelki wypadek znajduję
...
Zobacz zdjęcia:
Wielka Brytania
,
Holandia
Wielka Brytania - wybierz obszar, który cię interesuje:
















































