Autostop extremalny 2 - SOLO 1996
Autostop extremalny 2 - SOLO 1996

Pawel Palasz2006-03-06 20:08:27
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.50 z 5.00. 2 głosów oddanych
dla osłony przed opadami zakrywam się folią NRC. Da się wyżyć.
dzień trzeci: Roskilde 2
W nocy zaczyna padać i kropi mniej lub bardziej cały czas. Deszcz bębni o folię i budzi mnie co chwilę. Jednak zbyt chce mi się spać, by szukać lepszego miejsca po ciemku.
Deszcz. . . . zasypiam chowając się pod sztywną folią, przypominającą raczej ceratę. Wcześnie świta. Dół śpiwora jest powierzchownie mokry, czy to przez dziury czy w jakiś inny sposób deszcz częściowo mnie dopadł, jednak. Robi się już jasno, jak to na północy. Postanawiam się gdzieś przenieść. Biorę wszystko pod pachę i idę w kierunku zabudowań. Z rzadka przemykają wokół jacyś ludzie, styrani, jak zombi. Widzę kilka ogłoszeń o prysznicach za jedyne 20 koron ( 10 złotych). Już raz brałem równie drogi prysznic, ale nie zamierzam tego powtórzyć. Wtedy kąpaliśmy się w hotelu w Tatrach, na Słowacji. Obsługa się zorientowała i schowali nam plecaki. Musieliśmy zapłacićpokute po 100 Sk od łba.
Jakimś sposobem trafiam na stację benzynową, obok której znajduje się motel, przed którym z kolej, pod daszkiem śpi na polówkach z 10 osób. Ja sam nie mam nawet kerimaty, a mokre kartony zostawiłem na trawie. Tu jest tylko lity beton, więc będzie ciągnąć. Rozkładam NRCetkę i na to kurtkę oraz spodnie, da się przeżyć. Przynajmniej nic na głowę nie pada.
Kiedyś będę miał reumatyzm.
Idę do supermarketu, dumne słowo, pomieszczenie jest na to zbyt małe. A jednak mimo kilku strażników udaje mi się wypić dwa jogurty i napocząć jakieś ciastka. Starcza mi drobnych na pięć piw i chleb. Kończę śniadanie, już legalnie, przed sklepem. Znów zaczyna padać.
Idę z powrotem na festiwal i spotykam Grzybka.
-Cześć, widziałeś Sex Pistols? Długo nie pograli.
-To my, z kumplami w nich rzucaliśmy.
-Po co?
...
Zobacz zdjęcia:
Holandia
Holandia - wybierz obszar, który cię interesuje:













































