Po powrocie ze zdobywania Kilimandżaro w Tanzanii i zwiedzeniu kilku interesujących miejsc w Nairobii udałem się na wyczekiwane przeze mnie safarii.
Massai Mara i Nakuru
Ms2004-01-26 20:14:21
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
Po powrocie ze zdobywania Kilimandżaro w Tanzanii i zwiedzeniu kilku interesujących miejsc w Nairobii udałem się na wyczekiwane przeze mnie safarii. Rano dość długo czekałem, aż w końcu ktoś odebrał mnie z hotelu. Potem poznałem miłą parę Francuzów i w trójkę ruszyliśmy po strasznie dziurawych drogach w stronę parku narodowego Massai Mara. Po drodze przywitał nas imponujący widok na Wielką Dolinę Ryftową. Oczywiście każdy punkt widokowy okupywany jest przez różnej maści sprzedawców i trudno się od nich odgonić. Zjechaliśmy potem w dół na sawannę. Było tu dość gorąco, zupełnie jak na patelni. W miejscowości Narok zauważyłem charakterystyczną żółtą tabliczkę informującą o tym, że znajduje się tu w pobliżu Sala Królestwa. Potem widywałem je jeszcze kilkukrotnie. Na postoju zjedliśmy nasz lunch i ruszyliśmy dalej. W pewnym momencie zatrzymaliśmy się bo nasz minibus miał problemy z akumulatorem. Tu jednak już było widać pierwsze zwierzęta. Zebry i antylopy pasły się z jednej strony, a z drugiej bardzo daleko widać było stado żyraf. Kilka kilometrów dalej asfalt się skończył i jechaliśmy wątpliwej jakości drogą gruntową. Nasz kierowca znowu musiał coś majstrować przy akumulatorze.
Massai Mara
W końcu dotarliśmy do parku i wjechaliśmy na naszą pierwszą przejażdżkę. Od razu zachwyciła nas różnorodność i duża ilość napotykanych zwierząt. Majestatyczne stado słoni, rozleniwiona rodzinka lwów, spokojnie pasące się zebry i rozbiegane strusie nadawały temu miejscu charakterystyczny klimat. Pora była jednak wracać do naszego obozowiska. Ale była to długa droga przez mękę. Jechaliśmy prawie godzinę od bram parku kamienistymi, górskimi drogami. Zamieniły się one przy okazji w małe grzęzawisko po pięknej burzy jaką minęliśmy. Zaczęło się ściemniać, gdy samochód w końcu utknął na dobre. Nasz kierowca i przewodnik
...
Zobacz zdjęcia:
Kenia
Kenia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj





























Henryk, 2007-10-05 11:22:44