Kaukaz 2003 - część I
Ania i Jurek Danielewicz Wyświetlono: 183 razy 2006-02-22 19:49:37![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:2.94 (49 głosów) |
Kaukaz 2003 - część I
http://www.jdan.friko.pl/
Wyjazd zaczął się na dobre od przekroczenia granicy z Ukrainą i przejazdu do Lwowa. Zawsze dosyć przygnębiające wrażenie robi to miasto, nieco zaniedbane, z betonowymi blokami koło dworca PKS. No i zaczyna się miejscowy „folklor”: panie w fartuchach sprzedające bilety w autobusach i tramwajach, stojące na ulicach beczki z kwasem chlebowym, który można kupić do kubka lub półtora litrowej butelki.
We Lwowie spędziliśmy nie za dużo czasu, głównie czekając na pociąg do Kijowa. Jechaliśmy najwyższą możliwą klasą i muszę przyznać, że robiła wrażenie. Dywaniki na podłodze wagonu, klimatyzacja, kwiaty, lecąca muzyka. W Polsce nie miałem okazji jechać takiej klasy wagonem.
Tak więc podróż do Kijowa minęła nam luksusowo. Następnego dnia o poranku byliśmy na miejscu. Tam do naszej czwórki dołączyły się jeszcze 2 osoby z Białorusi: nasz przewodnik Lońka i jego 15 letni syn Żenia. Obaj dźwigali 100 l plecaki wypakowane aż po sam komin! Oddaliśmy bagaże do przechowalni i udaliśmy się na zwiedzanie miasta. Pociąg do Piatigorska odjeżdżał dopiero pod wieczór, a bilety mieliśmy już dużo wcześniej kupione za pośrednictwem Lońki (z dostaniem biletów od ręki są problemy, sprzedawane są tylko miejscówki więc wcześniejsza rezerwacja jest konieczna).
Kijów to zupełnie europejskie miasto i stolica. Odnowione i bardzo ładne. Złote kopuły cerkwi, wiele zabytków, super tanie i dobrze funkcjonujące metro. Wieczorem jesteśmy z powrotem na dworcu. Tym razem czeka nas podróż wagonami klasy plackartnyj czyli wszyscy razem bez przedziałów. Bardzo ciekawe doświadczenie.
| Oceń relację |
RosjaWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju
























