• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28284
  • Porad: 18790
  • Postów: 112579
  • Tematów: 10281

Spitsbergen - Wigilia w blasku zorzy

trzcionka Wyświetlono: 495 razy 2006-02-20 14:49:12
  Ocena:2.51 (86 głosów)


SPITSBERGEN - Wigilia w blasku zorzy
http://www.trzcionka.prv.pl/

Wigilia w blasku zorzy
Gdy zbliża się zima, nagle robi się pusto. W promieniu kilkuset kilometrów, pośród śniegu i lodu słychać tylko szum porywistego wiatru. Są dni, że temperatura spada do minus 35 st. C. Tak będzie do wiosny. Czy to nie piękne?!

W ósemkę
Siedzimy w przytulnym pokoiku kierownika. Za oknem śnieżna zawierucha. Czasami tak wieje, że z trudem udaje się otworzyć drzwi. To dlatego na Spitsbergenie nie rosną drzewa; zaraz by je połamało. W święta nie będzie pachnącej choinki prosto z lasu. Tylko sztuczna, która pamięta niejedną Wigilię. Stanie tuż obok meblościanki starej jak stacja.
- Jesteśmy daleko, ale myślami będziemy w Polsce. Moja rodzina już się przyzwyczaiła, że w Boże Narodzenie nie ma mnie w domu - opowiada Andrzej Kozik, kierownik 27. Wyprawy w Polskiej Stacji Polarnej na Spitsbergenie.
"Polski Dom pod Biegunem", jak nazywa się tę bazę, należy do Instytutu Geofizyki PAN i znajduje się niedaleko ujścia fiordu Hornsund, w południowej części Spitsbergenu. Historia stacji sięga 1957 roku, ale całoroczne ekspedycje organizowane przez Zakład Badań Polarnych Instytutu Geofizyki PAN mają miejsce od 1978 roku.
Latem stacja służy jako baza dla wypraw organizowanych przez różne instytuty naukowe oraz uczelnie, które realizują swoje programy badawcze dotyczące rejonów polarnych. Zimą mieszka tutaj tylko ośmioosobowy zespół naukowców.
- Trzeba być zakręconym, żeby przyjechać zimować na Spitsbergen. Dla jednych to klatka, bo w promieniu kilkuset kilometrów są tylko lisy i niedźwiedzie, a dla nas wolność - tłumaczy Andrzej Kozik, geograf, speleolog, alpinista i polarnik, który, gdy jest w Polsce, mieszka z rodziną w... Ustroniu.

Nie wytrzymywali
Stacja to dość duży budynek przypominający wyglądem wielkie schronisko. Znajduje się tu kilkanaście pokoi, a także kuchnia, salon z kącikiem czytelnika i czasopismami z ostatnich kilku lat, sześć laboratoriów, radiostacja, pokój medyczny, dwie łazienki, toalety oraz magazyny. Na ścianach mapy, dzwonek, którym zwołuje się kolegów na posiłki, koło drzwi zegar i strzelba.
Blisko głównego budynku stoją oczyszczalnia ścieków (jedyna na wyspie) i elektrownia z trzema agregatami prądotwórczymi. Pracują na zmianę, nieprzerwanie przez całą dobę. Latem słodka woda uzyskiwana jest z pobliskiego jeziorka rurociągiem, a w zimie z topienia śniegu i brył lodu. Łączność ze światem zapewniają systemy satelitarne (1,5 dolara za minutę rozmowy).
Latem, kiedy słońce świeci całą dobę, okolice stacji tętnią życiem. W tundrze kolorowo kwitną kwiaty, liczne ptaki odbywają okres lęgowy. Wędrują stada reniferów, lisy i niedźwiedzie polarne. Co pewien czas słychać huk cielącego się Lodowca Hansa.
Strona:  1, 2, 3


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
NorwegiaWybierz obszar który Cię interesuje

NorwegiaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju