Do XVII w. Mauritius był niezamieszkaną wyspą na Oceanie Indyjskim, o której istnieniu mało kto wiedział. Odkryli ją i zasiedlili czarnoskórymi niewolnikami Holendrzy. Dzisiaj Mauritius to prawdziwy tygiel kulturowy. Tu spotykają się drogi metysów, czarnych, białych i żółtoskórych – hinduistów, buddystów, chrześcijan i muzułman. Życie kobiet w tej złożonej społeczności wydaje się tak samo różnorodne…
Kobiety z wyspy Mauritius

Artur Cieślar2006-02-19 16:40:01
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Świat się zmienił – mówi. – Teraz kiedy zbliżają się wakacje moje dzieci pytają: Mamo, czy w tym roku znowu pojedziemy do Londynu i Paryża, a może Nowego Jorku? Dziś są inne możliwości, inny jest ten zglobalizowany świat.
Daniel Wong żyje na obrzeżach miasta w pięknym domu nad zatoką. W wolierze ogrodowej codziennie rano karmi swoje stado seledynowych papug. Potem wypija kawę i oddaje się już do końca dnia jedynej prawdziwej pasji – biznesowi. Zarządzanie ludźmi, kontrolowanie czy na Mauritiusie nie dochodzi do nadużyć, do korupcji – oto jej zadanie. Opowiada o kontrolach, jakie przeprowadza w fabrykach, zwłaszcza tych, gdzie nieludzko traktuje się robotników. Swoim dzieciom zakazała kupowania taniej odzieży na miejskich bazarach.
– Za wiele wiem, żeby kupować te wszystkie tanie ciuchy, na które inni harują za miskę ryżu – oburza się.
Pani Wong w chanelowskim kostiumiku w kolorze ochry, z dyskretnym makijażem i całkiem modną fryzurą dba o swój wizerunek zamężnej kobiety maurycjańskiej. Nie skarży się na brak szacunku czy pobłażliwe uśmieszki ze strony mężczyzn z branży, ale też wie jak ciężko pracowała, by dowieść innym swej zaradności i skuteczności działania. Dopiero kiedy wyciągnęła z długów jedną firmę, potem drugą i trzecią, zaczęto o niej mówić i pisać w lokalnej prasie – ma intuicję do diagnozowania i rozwiązywania problemów.
Kocha operę włoską. Uwielbia Francję. Za każdym razem kiedy jest w Paryżu siada na ławce w katedrze Notre-Dame i kontempluje piękny gotyk. Kiedy wraca na wyspę docenia namiętne rytmy segi i cieszy się ciepłym, wilgotnym wiatrem.
smak białej herbaty
Tęcze na Mauritiusie są wyjątkowo piękne. Wszystko przez krótkotrwałe deszcze, które padają tu często. Tęcze, niczym promień łaski, dotykają pól uprawnych, plantacji trzciny cukrowej i herbaty. Clency parkuje na poboczu, a ja gramolę się na
...
Zobacz zdjęcia:
Mauritius
Mauritius - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj
























