Do XVII w. Mauritius był niezamieszkaną wyspą na Oceanie Indyjskim, o której istnieniu mało kto wiedział. Odkryli ją i zasiedlili czarnoskórymi niewolnikami Holendrzy. Dzisiaj Mauritius to prawdziwy tygiel kulturowy. Tu spotykają się drogi metysów, czarnych, białych i żółtoskórych – hinduistów, buddystów, chrześcijan i muzułman. Życie kobiet w tej złożonej społeczności wydaje się tak samo różnorodne…
Kobiety z wyspy Mauritius

Artur Cieślar2006-02-19 16:40:01
Wyświetlono razy (ostatnio: )
wyglądającymi jak pałace. Jednak w tej zewnętrznej rzeczywistości żyją ludzie z problemami podobnymi do naszych.
– Wbrew temu jaki wizerunek wyspy został wykreowany na potrzeby turystyki, na Mauritiusie ogólnie jest dość biednie. Ale nie ma tu nędzy – zaznacza Szaku. – Bieda potrafi mieć godne oblicze. Nawet najbiedniejszych stać na miskę ryżu i nikt nie marznie, bo przez cały rok jest ciepło. To nie jest wyspa ostentacyjnej szczęśliwości. Nie ma zresztą takiego miejsca na Ziemi. Gdyby tak było, nie zajmowałabym się duchowością, nie zawracałabym innym głowy naukami Buddy i mojego mistrza Rajneesha – tłumaczy.
Rzeczywiście co niedzielę dom Shaku przekształca się w prawdziwą świątynię. Okoliczni mieszkańcy przychodzą do niej wspólnie pomedytować, pośpiewać modlitwy i mantry. Tłum braci i sióstr zasiada wszędzie gdzie tylko można znaleźć kawałek podłogi. Czasami ku uciesze wszystkich Shakuntala spontanicznie powie kilka słów od serca. Pokrzepi zmartwionych, pogodzi skłóconych, przypomni, że najważniejsza jest miłość. Po wspólnej, bardzo nieformalnej praktyce duchowej mogą też liczyć na poczęstunek. A Shaku doprawdy ma wielkie serce i nikt nie wychodzi od niej głodny.
Stoimy na ganku przed alejką wysadzaną rzadkim gatunkiem palmy, na pniach której pasożytują epifity – popularne u nas w mieszkaniach rośliny zwane łosimi rogami. Światło zachodzącego słońca wysyca kolor sari Shakuntali i zieleń porastającą okoliczne wzgórza. Najwyższy szczyt na wprost domu prowokuje swoim pięknem. Co chwila przesłania go delikatna wieczorna mgła, by po chwili zniknąć za sprawą nagłego podmuchu wiatru. Ten szczyt, zwieńczony głazem przypominającym głowę, jest prawdziwą inspiracją dla Shaku. Patrząc na niego ze swojego pokoju pracy doświadcza, jak mówi, wewnętrznej ciszy i słowa płynące z serca przelewa na papier. Zanim się spostrzegam zostaję obdarowany tomikiem
...
Zobacz zdjęcia:
Mauritius
Mauritius - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj
























