• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28284
  • Porad: 18790
  • Postów: 112579
  • Tematów: 10281

Egipt 2004 - Wycieczka do Dahabu

janusz1 Wyświetlono: 2670 razy 2006-02-18 17:37:40
  Ocena:2.77 (52 głosów)


Egipt 2004 - Wycieczka do Dahabu
http://www.fuw.edu.pl/~rosiek/photo/jr_photo.html

Dzień przed odlotem do Polski na nasze ostatnie nurkowania na wyjeździe wybraliśmy się do odległej o kilkadziesiąt kilometrów od Sharm-el-Sheikh wioski Dahab. Leży ona nad brzegami zatoki Akaba, przy szosie wiodącej z Sharm do przygranicznego egipskiego kurortu Taba i dalej do Izraela. Dahab jest znacznie mniejszy niż Sharm, i generalnie brzydszy, ma jednak swoje uroki, przede wszystkim przyjemną nadmorską promenadę. Jest ona bardziej kameralna i mniej zatłoczona niż deptaki Sharm, mnie osobiście podobała się o wiele bardziej.

Inny charakter mają też nurkowania w Dahab. Na ogół do wody wchodzi się tu z brzegu, nie z łodzi. Do miejsc nurkowych dojeżdża się terenowymi autami po żwirowych i wyboistych drogach - same te rajdy stanowią nie lada atrakcję! W wodzie jest mniej ryb, szczególnie tych dużych, za to można tu znaleźć niezwykle interesujące formacje skalne i koralowe. No i jest tu sławna Blue Hole, o czym poniżej.

W dniu wyjazdu zjedliśmy śniadanie jak tylko otwarto hotelową jadalnię, czyli tuż po 7 rano, i wsiedliśmy w podstawiony autobus. Szosa wiodła przez malownicze, ale sprawiające odpychające wrażenie góry - na kruchych żółtych i czerwonych skałach nie widać było nawet śladu zieleni. Przed samym wjazdem do Dahab mineliśmy jeszcze wielką piaszczystą wydmę - ewidentnie uważaną za atrakcję turystyczną, bo wspinała się na nią grupka wyglądających jak mrówki ludzi.

W Dahabie pojechaliśmy bezpośrednio do prowadzonej przez Polaków bazy Planet Divers. Przepakowaliśmy nasze torby nurkowe na czekające dżipy, i w czasie kiedy ładowano na nie butle, mieliśmy jeszcze szansę na zaprzyjaźnienie się ze stadem kóz obgryzających krzaki przy ogrodzeniu bazy.

Po cokolwiek mrożącym krew w żyłach rajdzie po wyboistych drogach dojechaliśmy na plażę przy pierwszym z planowanych na ten dzień miejsc nurkowych, tzw. "Canyonie". Wyładowaliśmy i zmontowaliśmy nasz sprzęt, i brodząc ostrożnie po ostrych kamieniach rafy weszliśmy do wody.

Nurkowanie okazało się niezwykle ciekawe. Nazwa "Canyon" pochodzi od niezwykłego ukształtowania dna morskiego w tym rejonie - tworzy ono tutaj coś w rodzaju wielkiego podmorskiego wąwozu. Właściwszą nazwą tej formacji mógłby być "tunel" - u podstawy wąwóz jest szeroki na kilka metrów, u góry skały jego ścian niemal się stykają. Widać co prawda niewielki prześwit między nimi i błękitną wodę nad nim, ale prawie na całej długości jest on tak wąski, że nurek nie mógłby się tamtędy przecisnąć. Do "Canyonu" można wpłynąć (lub z niego uciec) tylko w 3 miejscach - na głębokości 10m, gdzie podmorski wąwóz się zaczyna, mniej więcej w środku jego długości, na ok.
Strona:  1, 2, 3


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
EgiptWybierz obszar który Cię interesuje

EgiptChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju